Dwa zwycięstwa w fazie grupowej Ligi Europy odniosła już drużyna PSV Eindhoven. Holendrzy tym razem wygrali 3:1 z Rapidem Bukareszt. A co działo się na innych boiskach?
W pierwszej kolejce PSV Eindhoven ograło 1:0 warszawską Legię. Tym razem Holendrzy wygrali na wyjeździe z Rapidem Bukareszt. Przez większą część spotkania utrzymywał się remis 1:1. Jednak w ostatnich minutach PSV podkręciło tempo i strzeliło dwa gole po strzałach Ola Toivonena oraz Tima Matavza. Tym samym holenderska ekipa ma na swoim koncie już dwa zwycięstwa.
Zwycięstwo odniosła również drużyna Hannoveru 96. Niemiecka ekipa na wyjeździe wygrała 2:1 z Worskłą Połtawa. W 77. minucie na boisku pojawił się Artur Sobiech. Dla Polaka był to debiut w rozgrywkach Ligi Europy.
Świetnie jak na razie w fazie grupowej spisuje się Athletic Bilbao. Hiszpańska drużyna wygrała drugie spotkanie, tym razem ogrywając Paris Saint-Germain 2:0.
Pierwsze zwycięstwo odniósł Tottenham Hotspur. Koguty na własnym terenie zmierzyły się z dużo niżej notowanym rywalem – Shamrock Rovers. Efekt? Wygrana 3:1. Bramki dla gospodarzy zdobywali: Roman Pawluczenko, Jermain Defoe oraz Giovani Dos Santos.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.