W półfinale Pucharu Ligi Francuskiej Girondins Bordeaux na własnym terenie zmierzyło się z Paris Saint-Germain. Gospodarze nie mieli żadnych szans na zwycięstwo.
W dzisiejszym spotkaniu od pierwszej minuty w barwach Girondins Bordeaux oglądaliśmy Igora Lewczuka. Z kolei poza kadrą meczową Paris Saint-Germain znajdował się Grzegorz Krychowiak.
O losach awansu do finału zadecydować miał tylko dzisiejszy mecz. Tak więc motywacja w obydwu obozach była ogromna.
Lepiej spotkanie rozpoczęło PSG, które na prowadzenie wyszło już w 19. minucie pojedynku. Bordeaux nie załamało się, dzięki czemu po 45 minutach gry mieliśmy remis 1:1.
Druga odsłona meczu to liczne błędy defensywy Bordeaux, które bez problemów wykorzystywali zawodnicy ofensywni PSG. Na listę strzelców wpisywali się Di Maria oraz Cavani, a przyjezdni wygrali ostatecznie aż 4:1.
W drugiej parze półfinałowej AS Monaco zmierzy się z AS Nancy. Ten mecz już jutro.