PSG bez wygranej i dwóch kluczowych zawodników! Bayern triumfuje w Paryżu
Obrońcy tytułu musieli uznać wyższość Bawarczyków, którzy pokonali ich 2:1. Gole na wagę trzech punktów strzelał Luis Diaz.
Obok spotkania Liverpoolu z Realem Madryt, potyczka w Paryżu zapowiadała się równie emocjonująco. W końcu w stolicy Francji spotkali się obrońcy trofeum z kandydatem do jego zdobycia.
Na boisku jednak od początku kontrolę przejęła drużyna gości, wykorzystując błędy paryżan w ostatniej linii obrony. W efekcie od czwartej minuty Bayern prowadził po golu Luisa Diaza. Kolumbijczyk w 32. minucie znów napoczął rywala i Bayern miał w stolicy Francji spokojne prowadzenie 2:0.
PSG zupełnie pogubione! Fatalny błąd Marquinhosa i Diaz ma drugie trafienie 🔥
Dlatego tym bardziej nie rozumiemy zachowania bohatera drużyny z Bawarii w doliczonym czasie gry do pierwszej połowy. Diaz brutalnie sfaulował Hakimiego i po interwencji VAR słusznie wyleciał z boiska z czerwoną kartką. Skutki wejścia były niestety dla Marokańczyka dramatyczne, bo zapłakany musiał opuścić plac gry. Warto wspomnieć, że chwilę wcześniej z boiska zdjęty został również Dembele, któremu odnowiła się kontuzja mięśniowa.
Po przerwie mimo gry w osłabieniu to PSG się nie poddało. Gol kontaktowy ostatecznie padł w 74. minucie za sprawą Joao Nevesa. Ostatecznie jednak Bayern utrzymał prowadzenie i zabrał z Paryża arcyważne trzy punkty. W efekcie drużyna z Niemiec na półmetku fazy ligowej ma na koncie komplet możliwych „oczek”.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.