Przyszłość Sergio Ramosa w Realu Madryt stanęła pod sporym znakiem zapytania. Kapitan Królewskich wciąż nie otrzymał oferty nowego kontraktu, a na mocy obecnie obowiązującego porozumienia jest on związany z klubem jedynie do końca czerwca 2021 roku.
Czy obu panom uda się dojść do porozumienia? (fot. Reuters)
Doświadczony obrońca to jedna z żywych legend Realu Madryt, jednak mimo swojej pozycji w klubie, ten wciąż nie zaproponował mu warunków przedłużenia umowy. Jak donosi „AS”, spory wpływ na to ma obecna sytuacja, w której znalazł się futbol cierpiący ze względu na „zamrożenie” wszystkich rozgrywek.
Z powodu pandemii koronawirusa już od miesiąca nie odbywają się praktycznie żadne mecze, a to oznacza, że ligi i kluby tracą ogromne pieniądze. W tym kontekście, negocjowanie wielkich transferów i pokaźnych pensji może być bardzo mocno utrudnione i nie inaczej będzie w przypadku Ramosa.
Hiszpan jest obok Garetha Bale’a najlepiej opłacanym piłkarzem Realu i po ewentualnym przedłużeniu swojej umowy nadal oczekiwałby wysokiej tygodniówki. Problem w tym, że oprócz majaczącego na horyzoncie kryzysu finansowego, na przeszkodzie w realizacji tych marzeń może stanąć również wiek obrońcy i klubowa polityka.
Królewscy mają bowiem zamiar zaproponować Ramosowi roczną prolongatę kontraktu – do końca czerwca 2022 roku, kiedy ten będzie miał już na karku 35 lat. Sam zainteresowany oczekuje umowy na dwa lata, co przy ostrożnym podejściu prezydenta Florentino Pereza do doświadczonych zawodników może okazać się warunkiem niemożliwym do spełnienia.
Do porozumienia więc na razie nie doszło, jednak niewykluczone, że stosowne rozmowy odbędą się po ustaniu pandemii. Obecny czas nie sprzyja bowiem negocjacjom kontraktowym, tym bardziej, że Sergio Ramos i jego koledzy z zespołu zgodzili się przed kilkoma dniami na obniżenie swoich pensji.
Dzięki temu klub nie odczuje aż tak bardzo zawirowań związanych z przerwaniem sezonu, a możliwe, że postawa zawodników zostanie w przyszłości doceniona przez wspomnianego Pereza.