Joachim Loew i Olivier Bierhoff przedstawili wyczerpujący raport o powodach porażki reprezentacji Niemiec podczas finałów mistrzostw świata. Obaj panowie spotkali się z dziennikarzami podczas specjalnej konferencji i przez kilkadziesiąt szczegółowo opowiadali o tym, co tak naprawdę poszło nie tak.
Joachim Loew przedstawił przyczyny klęski Niemców na mundialu (fot. Reuters)
Niemcy należeli do największych rozczarowań ostatniego mundialu. Obrońcy tytułu sprzed czterech lat spisali się bardzo słabo i odpadli z rywalizacji już po fazie grupowej. Nasi zachodni sąsiedzi nie zdołali wyjść z grupy, w której za rywali mieli Szwedów, Meksykanów i Koreańczyków z Południa.
Gdzie popełniono błędy? Co się stało, że taka potęga zaliczyła tak spektakularną klęskę? – To był dla nas cios poniżej pasa i tak naprawdę nie mamy nic na swoje usprawiedliwienie – powiedział Loew, który przez kilka ostatnich tygodni wraz z zaufanymi ludźmi pracował nad raportem.
– To była suma różnych błędów i tak naprawdę trudno znaleźć punkt, przy którym mogliśmy z pełną odpowiedzialnością wyznać „tak, to wyszło” – kontynuował. – Po powrocie do kraju obejrzeliśmy jeszcze raz wszystkie nasze mecze, także te z mistrzostw w 2010 i 2014 roku. Porównaliśmy naszą grę, zwracając uwagę na najmniejsze detale – dodał.
– W 2010 roku mieliśmy świetną obronę i dobrze wychodziliśmy z kontratakami, ale potem zaczęliśmy się zmieniać w drużynę, która chciała totalnie kontrolować wydarzenia na boisku przez posiadanie piłki. O ile w 2014 roku udało nam się znaleźć w tym wszystkim odpowiedni balans i złoty środek, to na ostatnim mundialu już tak nie było. W 2018 roku najważniejsza była obrona i elastyczność – stwierdził Loew.
– Moim błędem było przekonanie, że przejdziemy przez rozgrywki grupowe właśnie dominując w elemencie posiadania piłki, a dopiero później będziemy mogli pokazać elastyczność i zrównoważenie. To była niestety arogancja z mojej strony. Mundial to rywalizacja od pierwszego meczu – powiedział.
Selekcjoner Niemców stwierdził, że jego drużyna grała wolniej niż na poprzednich turniejach i chociaż piłkarze dużo biegali, to niewiele z tego wszystkiego wynikało. Do tego wszystkiego zabrakło odpowiedniego nastawienia. – Na takich turniejach potrzeba wielkiego entuzjazmu, natomiast by nie byliśmy w stanie ponownie rozpalić tego ognia. Tak naprawdę wszyscy piłkarze pokazali mniej niż naprawdę potrafią.
– Biegaliśmy więcej, ale wykonaliśmy mniej sprintów. Podczas mistrzostw świata w 2014 roku piłka szybciej krążyła między zawodnikami, od momentu przyjęcia do kolejnego podania mijało zaledwie 1,19 sekundy, tym razem było to 1,5 sekundy. To spora różnica. Oddaliśmy najwięcej strzałów, ale co z tego, jeśli nie strzelaliśmy goli. Musimy znaleźć lepszą mieszankę, która będzie połączeniem młodości z doświadczeniem, odpowiednią dynamiką i głodem sukcesu – zakończył Loew.