Decyzja UEFA o wykluczeniu Manchesteru City z europejskich pucharów na okres dwóch lat sprawiła, że kibice wielu angielskich klubów zaczęli wertować przepisy i sprawdzać, jakie konsekwencje niesie ze sobą ten werdykt. Jak się okazuje, pech jednego, może się okazać szczęśliwym losem dla kogoś innego.
Sheffield United w Lidze Mistrzów? To realny scenariusz (fot. Reuters)
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że zespół prowadzony przez Pepa Guardiolę zakończy obecny sezon na jednym z czterech czołowych miejsc w lidze angielskiej. Lokata w TOP 4 gwarantuje oczywiście udział w kolejnej edycji Ligi Mistrzów, ale gdyby sankcje wobec Manchesteru City nie zostały złagodzone, wtedy Obywatele i tak nie mogliby liczyć na udział w rozgrywkach międzynarodowych.
Co wtedy? Kara dla drużyny z Etihad Stadium i zajęcie przez nią miejsca w „czwórce” będzie oznaczać, że do Champions League zakwalifikuje się zespół, który na koniec rozgrywek uplasuje się na piątej lokacie w Premier League.
Taki scenariusz otwiera z kolei szanse przez przynajmniej kilkoma klubami, w tymi takimi, których kibice nie mogli przed sezonem zakładać, że czekać ich będzie walka o awans do najbardziej elitarnych rozgrywek klubowych na kontynencie.
Piąte miejsce w stawce zajmuje obecnie Sheffield United, a więc beniaminek ligi, który może się pochwalić dorobkiem 39 „oczek”. Tuż za jego plecami znajdują się takie kluby jak Tottenham Hotspur (37 punktów), Everton i Wolverhampton (po 36 punktów) oraz Manchester United (35 punktów).
Spoglądając na tabelę i fakt, że do rozegrania pozostało jeszcze dwanaście kolejek, to z wyścigu o Ligę Mistrzów nie można też definitywnie wykluczyć Arsenalu, Burnley, a nawet Newcastle United i Southampton. Wszystkie te drużyny legitymują się kontem, na którym znajduje się po 31 punktów, a w przypadku serii kilku kolejnych wygranych mogą bardzo szybko awansować w górę stawki.
Warto w tym miejscu pamiętać, że Manchester City wciąż ma możliwość złożenia odwołania od decyzji UEFA i niewykluczone, że kara nałożona na klub zostanie złagodzona, a wtedy piąte miejsce w Premier League da jedynie awans do Ligi Europy. W wielu klubach wiedzą już jednak, że gra toczy się o wielką stawkę, a szansa jaka się przed niektórymi otwiera może być tą jedną jedyną.
Świetna asysta Matty’ego Casha! Aston Villa nie wykorzystała szansy [WIDEO]
Matty Cash asystował przy golu Emiliano Buendii w meczu Aston Villa – Tottenham. Finalnie klub Polaka przegrał jednak 1:2 i stracił okazję na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli Premier League.