Jeden zdobyty punkt w trzynastu ligowych meczach. Tak źle jak Sheffield United sezonu nie zaczęła jeszcze żadna drużyna w historii najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii.
Czy los Sheffield jest już przesądzony? (fot. Reuters)
Drużyna Chrisa Wildera awansowała do Premier League przed startem ubiegłego sezonu i niemal do samego końca liczyła się w wyścigu o europejskie puchary. Nikt więc nie przypuszczał, że następna kampania może się dla niej okazać tak trudna.
Jak się jednak okazało, w przypadku Sheffield idealnie sprawdziło się stare piłkarskie powiedzenie, które głosi, że dla beniaminków drugi sezon po awansie jest zawsze najtrudniejszy.
Od startu rozgrywek Szable wywalczyły tylko jedno „oczko” za remis z Fulham i co nie może dziwić, zamykają obecnie ligową tabelę. Jak wyliczyli z kolei statystycy z „Opta”, żaden inny zespół w całej historii ligi angielskiej nie miał gorszego dorobku punktowego po trzynastu kolejkach.
Strata Sheffield to bezpiecznej lokaty wynosi aktualnie dziewięć punktów i chociaż nie wydaje się to jeszcze deficyt, którego nie dałoby się zniwelować, to historia pokazuje, że jeśli ktoś tak marnie sobie radził po 1/3 sezonu, to nigdy nie utrzymał się w elicie.
Czy los drużyny Wildera jest więc przesądzony?
1 – Sheffield United have won fewer points after their first 13 games of a league season than any other team in English top-flight history (one). Blunted. pic.twitter.com/v1mTz6snfm
Z hukiem spadli z Premier League. To może być ich nowy trener
Burnley nie ma już nawet matematycznych szans na utrzymanie się w Premier League. Do końca sezonu zespół poprowadzi Michael Jackson, który tymczasowo przejął schedę po Scottcie Parkerze. Tymczasem media wskazały menedżera mogącego od przyszłego sezonu na stałe przejąć stery w ekipie The Clarets.