Łukasz Teodorczyk w końcu się odblokował. Napastnik Anderlechtu Bruksela strzelił gola dla swojej drużyny podczas wygranego meczu wyjazdowego z KV Mechelen (4:3).
Łukasz Teodorczyk zdołał przerwać strzelecką posuchę (fot. Reuters)
Anderlecht był murowanym faworytem piątkowego spotkania, mimo tego, że rozpoczął sezon w dość przeciętym stylu. Jednym z problemów stołecznej drużyny była słabsza forma wspomnianego Teodorczyka, który nie strzelał bramek tak taśmowo jako to robił podczas minionej kampanii.
W meczu z Mechelen dominacja popularnych „Fiołków” nie podlegała jednak dyskusji, a losy zawodów zostały rozstrzygnięte już przed przerwą. Ostre strzelanie w 18. minucie rozpoczął Pieter Gerkens, a kiedy po pół godzinie gry na 2:0 podwyższył Henry Onyekuru, można było postawić tezę, że gościom nic złego już się nie stanie.
Miejscowych stać jeszcze było na odpowiedź w postaci trafienia Roba Schoofsa, jednak był to ich łabędzi śpiew. Jeszcze bowiem przed przerwą Anderlecht dołożył dwa kolejne gole dołożyli Onyekuru i nasz Łukasz Teodorczyk, dla którego było to dopiero trzecie trafienie w sezonie.
Na początku drugiej części meczu drugą bramkę dla gospodarzy strzelił Nicklas Pedersen i w sercach kibiców Mechelen raz jeszcze zagościła nadzieje na uzyskanie korzystnego wyniku.
W doliczonym czasie gry miejscowi dołożyli jeszcze jednego gola, ale na doprowadzenie do remisu zabrakło im już czasu. Z wygranej mogli się więc po końcowym gwizdku cieszyć goście, którzy dopisali na swoje konto ważne trzy punkty.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.