Przed objęciem Liverpoolu Jurgen Klopp odrzucił ofertę Manchesteru United
Gdzie byłyby dziś Czerwone Diabły, gdyby kilka lat temu na Old Trafford trafił Jurgen Klopp? Tego nie dowiemy się nigdy. Wiemy natomiast, iż ziszczenie się niniejszej wizji wcale nie było daleko posuniętą fikcją.
Na Anfield z pewnością nie żałują zatrudnienia obu panów. (fot. Reuters)
W swoim felietonie dla „Mirror” Robbie Fowler wrócił myślami do wywiadu z Niemcem, który wyjawił mu wówczas, iż po odejściu z Borussii Dortmund odrzucił oferty kilku wielkich klubów. Wśród zainteresowanych nie zabrakło Manchesteru United, który wraz z przejściem na emeryturę Sir Alexa Fergusona popadł w marazm. Obie strony poróżniły jednak priorytety.
Klopp przyznał, że nie podobał mu się fakt poświęcenia przesadnie dużej uwagi wynikom finansowym oraz skupianie się zarządu klubu na komercjalizacji. Były piłkarz Mainz potrzebował balansu między sportem a pieniędzmi. W 2015 roku odnalazł go w Liverpoolu.
Od momentu przybycia Niemca do czerwonej części Merseyside The Reds trzykrotnie kończyli sezon w czołowej czwórce Premier League, dotarli do finału Ligi Europy oraz Pucharu Ligi, a co najważniejsze zdobyli Ligę Mistrzów. Wprawdzie niedoszły pracodawca Kloppa sięgnął w tym czasie po Ligę Europy oraz wszystkie krajowe puchary, lecz aż dwa razy nie zakwalifikował się do Champions League. Dziś odwieczni rywale znajdują się na zupełnie różnych biegunach – Liverpool pewnie kroczy po mistrzostwo, Manchester United nie potrafi ograć Newcastle czy choćby AZ Alkmaar.
Na Old Trafford nie narzekają na brak pieniędzy, jednak wyniki sportowe wołają o pomstę do nieba. Wypowiedź szkoleniowca ekipy z Anfield, ujawniona po latach przez Fowlera, stanowi kolejny kamyczek do ogródka Eda Woodworda i spółki.