Hiszpańska prokuratura domaga się wyroku dwóch lat pozbawienia wolności dla Neymara. Brazylijczyk jest oskarżony o oszustwo przy podpisywaniu umowy z Barceloną.
Neymar ma kłopoty (fot. Łukasz Skwiot)
Sprawa trafiła do hiszpańskiego Sądu Najwyższego, który rozpatruje także zarzuty wobec ojca piłkarza, byłego prezydenta FC Barcelona Sandro Rosella oraz samego klubu. Ukarany ma być także Santos, z którego napastnik trafił do Katalonii.
Prokurator Jose Perals żąda kary pięciu lat więzienia dla Rosella, dwóch dla Neymara, tyle samo dla jego ojca oraz roku dla matki. Ponadto 8,4 mln euro grzywny miałaby zapłacić Barcelona, natomiast Santos – 7 mln. Piłkarz ma zbiednieć o 10 mln.
Sąd uważa, ze oskarżeni oszukali fundusz inwestycyjny DIS, do którego należało 40 proc. praw do wizerunku Neymara. Niedawno piłkarz podpisał z Barceloną nowy kontrakt. Na jego pomocy za rok gry zarabia 32,4 mln euro (brutto).
Flick zdradza w sprawie Garcii. Wiadomo już, kiedy wraca do gry
Trener FC Barcelony zdradził, że Joan Garcia jest już gotowy do gry. Hansi Flick planuje wystawić go w podstawowym składzie na najbliższy mecz z Getafe.
Raphinha wciąż poza grą. Wiadomo, w których meczach Barcelony nie zagra
Raphinha wrócił do Barcelony z kontuzją, którą nabawił się w trakcie zgrupowania reprezentacji Brazylii. Hansi Flick nie będzie mógł jeszcze skorzystać ze swojego absolutnego lidera.