Coraz poważniejsze problemy byłego piłkarza Barcelony i reprezentanta Brazylii Daniego Alvesa. Brazylijczyk został tymczasowo aresztowany, gdyż jest podejrzewany o rzekome molestowanie seksualne.
Dzisiaj hiszpański sąd zadecydował o użyciu środka zapobiegawczego w postaci aresztu tymczasowego. W dodatku Brazylijczyk nie może wyjść z aresztu po wpłaceniu kaucji. Wszystko to w związku ze sprawą rzekomego molestowania seksualnego, o które podejrzewany jest Alves, a sama sprawa ciągnie się od końca ubiegłego roku (30 grudnia).
Wówczas Brazylijczyk miał zaatakować jedną z obecnych kobiet w klubie nocnym w Barcelonie oraz miał włożyć rękę pod jej bieliznę. Rzekoma ofiara Alvesa uciekła do znajomych, którzy od razu powiadomili o danej sytuacji szefów lokalu, a na miejscu od razu pojawiła się policja.
Sam Alves nie przyznaje się do winy i wczoraj został zatrzymany przez policję. Brazylijczyk złożył oświadczenie w tej sprawie i został przewieziony do siedziby sądu, gdzie miały zapaść dalsze decyzje w tej sprawie. Według doniesień medialnych prokurator prowadzący tę sprawę miał zażądać kary tymczasowego aresztu bez możliwości wpłacenia kaucji, o czym dzisiaj zadecydował sąd.
Sąd zadecydował o tymczasowym areszcie dla piłkarza Daniego Alvesa oskarżanego o napaść seksualną. Brazylijczyk nie może wyjść za kaucją.
Leo Messi zdobył przepięknego gola w starciu Interu Miami z Nashville SC. Bramka Argentyńczyka jednak nie dała trzech punktów. Mecz zakończył się remisem 2:2.
Takie rzeczy tylko w Turcji. Trener Fenerbahce zniknął po swojej dymisji!
Chaos w Fenerbahçe po meczu Ligi Mistrzów z AS Romą. Ismail Kartal podał się do dymisji po remisie 1:1, ale zarząd tureckiego klubu nie przyjął jego rezygnacji. Okazuje się, że trener… zniknął.