Prejuce Nakoulma, najlepszy strzelec Górnika Zabrze okres świąteczny spędza w Burkina Faso. Podróż popularnego „Prezesa” do ojczyzny nie obyła się jednak bez pewnych komplikacji. Jakich?
Nakoulma postanowił się oszczędzać na prezentach gwiazdkowych dla swoich najbliższych, co wzbudziło spore zdziwienie pracowników lotniska. Snajper Górnika miał ze sobą tak wiele upominków, że musiał słono dopłacić za nadbagaż. – Upychaliśmy wszystko, jak się dało. Na lotnisku Prejuce zapłacił za nadbagaż, ale był szczęśliwy, że zawiezie najbliższym prezenty. Miał nadzieję, że się im spodobają – zdradziła partnerka piłkarza, Renata Papurzyńska.
– Największy problem miałem z prezentami dla mamy, taty, brata i siostry. Chciałbym im kupić coś oryginalnego, ale nie wiedziałem co. Na szczęście pomogła mi Renata – wyjawił już sam Nakoulma. – U nas święta są takie same, jak w Polsce. Oprócz duchowego wymiaru, jest też zwyczaj robienia zakupów. W domach są choinki, w większości sztuczne, bo takie są najwygodniejsze – dodał.
– Wielkim wydarzeniem jest ich strojenie. Każdy stara się, aby były jak najładniejsze. Spotykamy się w kościele. Dzieci z parafialnych chórów śpiewają świąteczne pieśni i kolędy – zakończył „Prezes”.
Trener Piasta zadowolony po zwycięstwie. „Zaczynamy tworzyć drużynę”
Daniel Myśliwiec na konferencji prasowej po spotkaniu z Wisłą Płock (1:0) nie ukrywał zadowolenia z bardzo ważnych trzech punktów dla Gliwiczan w kontekście walki o utrzymanie.