– Z każdą z drużyn – i Lazio, i Apollonem, i Trabzonsporem – możemy powalczyć. To sport, o wszystkim zadecyduje boisko – powiedział legia.com prezes Bogusław Leśnodorski.
– Nie będę ukrywał, że cieszę się z takiego wyniku losowania. Z każdą z drużyn – i Lazio, i Apollonem, i Trabzonsporem – możemy powalczyć. To sport, o wszystkim zadecyduje boisko. Ważne, że szczęście sprzyjało nam pod względem logistycznym i uniknęliśmy wyjazdu chociażby do Kazachstanu.
Wydaje mi się, że przeciwnicy będą też atrakcyjni dla naszych kibiców, bo w ich drużynach nie brakuje zawodników z głośnymi nazwiskami, jak np. Klose w Lazio czy Malouda w Trabzonsporze.
Najważniejsze, że przygoda Legii z pucharami będzie trwała dalej.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.