Sytuacja w Europie w związku z pandemią koronawirusa jest bardzo poważna. Coraz więcej lig zastanawia się, co zrobić z sezonem 2019-20 – jedni chcą grać, drudzy chcą uznać aktualne wyniki za ostateczne, a jeszcze inni chcą anulować sezon.
– Belgijska federacja już zaplanowała koniec sezonu, pomimo groźby sankcji ze strony UEFA. Władze Premier League mają niedługo opublikować podobne oświadczenie, ponieważ sytuacja staje się bardzo poważna. Głęboko wierzę, że po zakończeniu pandemii koronawirusa znowu będziemy mogli grać w piłkę – powiedział PierpaoloMarino, dyrektor techniczny Udinese Calcio.
Skąd taką informację może mieć człowiek, który jest zaangażowany w klub grający w Serie A? Tak się składa, że klubem bliźniaczym Udinese jest Watford, czyli drużyna z angielskiej ekstraklasy. Właścicielami obu klubów jest rodzina Pozzo.
Niedawno zastępca lekarza głównego w Anglii ogłosiła, że Wyspy Brytyjskie potrzebują co najmniej pięciu, a może nawet sześciu miesięcy, aby uporać się z pandemią. Coraz więcej wskazuje na to, że sezon nie zostanie dokończony, ale scenariusza na zakończenie rozgrywek wciąż nie ma.
Z jednej strony można byłoby uznać sezon za zakończony, a obecną tabelę za ostateczną. Ale co wówczas z drużynami, które są w strefie spadkowej? A co z ekipami, które są tuż za miejscami pucharowymi? Z drugiej strony można uznać, że sezon 2019-20 w ogóle się nie odbył, ale co wówczas z mistrzostwem dla Liverpoolu? Kto zagra w europejskich pucharach 2020-21?
Przy każdym rozwiązaniu lista pytań jest bardzo długa. Odpowiedzi trzeba będzie w końcu udzielić i nikt nie ukrywa, że nie będzie ona pozytywna dla wszystkich drużyn… Takiego rozwiązania, które wszystkich zadowoli, po prostu nie ma…
Świetna asysta Matty’ego Casha! Aston Villa nie wykorzystała szansy [WIDEO]
Matty Cash asystował przy golu Emiliano Buendii w meczu Aston Villa – Tottenham. Finalnie klub Polaka przegrał jednak 1:2 i stracił okazję na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli Premier League.
Co za start Manchesteru United! Liverpool przegrywa już 0:2 [WIDEO]
Matheus Cunha otwiera wynik meczu Manchesteru United z Liverpoolem. Brazylijczyk trafia na 1:0 już w 7. minucie, a kilka minut później na 2:0 podwyższył Benjamin Sesko.