Już jutro Jagiellonia Białystok po raz pierwszy może zostać mistrzem Polski. Wiadomo już, na jaką premię mogą liczyć zawodnicy po historycznym dla nich sezonie.
W ostatniej kolejce ligowej Jagiellonia może zostać mistrzem Polski. Warunek jest bardzo prosty – Pszczółki muszą po prostu wygrać z Wartą Poznań. Brak wygranej z poznańskim zespołem nie oznacza skreślonych szans, jednak wtedy jednak liczyć się będzie rezultat meczu Śląska Wrocław z Rakowem. W Białymstoku są jednak zależni od siebie i nie zamierzają patrzeć na rywali, dlatego chcą po prostu wygrać i postawić stempelek nad mistrzem.
Dla klubu niewątpliwie będzie to historyczny sukces. Jagiellonia nie zamierza oszczędzać dla swoich zawodników i wiemy już, jaką premię wypłaci białostocki klub dla drużyny
– Około 4 milionów złotych premii Jagiellonia wypłaci swoim piłkarzom za tegoroczne rozgrywki – powiedział Wojciech Pertkiewicz, prezes Jagiellonii w Polskim Radiu Białystok.
Co ważne, kwota zostanie wypłacona niezależnie od tego, czy Jaga zdobędzie tytuł mistrzowski. Władze klubu uznały, że w całym sezonie zespół radził sobie na tyle dobrze, że zasługuje na solidną bonifikatę.
Około 4 milionów złotych premii Jagiellonia wypłaci swoim piłkarzom za tegoroczne rozgrywki – poinfomował w Radiu Białystok prezes Jagi Wojciech Pertkiewicz.
— Robert Bońkowski (@RobertBonkowski) May 24, 2024
Konstantinos Sotiriou doznał groźnie wyglądającej kontuzji podczas spotkania między Radomiakiem a Koroną Kielce. O szczegółach na pomeczowej konferencji prasowej opowiedział trener Jacek Zieliński.
Marek Papszun prowadził Legię Warszawa w trzech meczach, ale żadnego Wojskowi nie potrafili wygrać. Doświadczony szkoleniowiec zastanawia się nad tym stanem rzeczy.
Legia Warszawa nie wygrała już 12 meczu z rzędu, czym pobiła negatywny rekord z 1966 r. Po remisie z GKS Katowice, kibice Wojskowych znów dali pokazać swojemu niezadowoleniu, co nie spodobało się niektórym graczom stołecznego klubu.
13-ego w piątek, ani GKS, ani Legia nie potrafiły w Katowicach przechylić szali na swoją stronę. Bliżsi tego byli jednak gospodarze i to oni mogą bardziej pluć sobie w brodę.