Ruch Chorzów drugim ćwierćfinalistą Pucharu Polski! Niebiescy dopiero po dogrywce pokonali kielecką Koronę 3:1. Gole dla Ruchu strzelali Piech, Smektała i Sultes, a dla Korony trafił Janota.
Oba zespoły spotkały się przy Cichej przed kilkunastoma dniami. W spotkaniu ligowym zanotowaliśmy remis 1:1 i we wtorkowe popołudnie doświadczyliśmy takiego samego rezultatu w regulaminowym czasie gry. Mimo tego, że na pierwszego gola musieliśmy czekać do 71. minuty, to żaden kibic, który zjawił się na stadionie nie mógł być rozczarowany poziomem zawodów.
W pierwszej połowie bardzo dobrych okazji do zdobycie gola nie wykorzystali Łukasz Smektała, Igor Lewczuk i Pavel Sultes. Ruch dominował, ale nie potrafił udokumentować swojej przewagi przynajmniej jedną bramką. Brakowało skuteczności i zimnej krwi pod bramką Ołeksija Szlakotina.
Korona nie stworzył sobie aż tylu dogodnych okazji, ale to wszystko nie miało większego znaczenia w 71. minucie. Maciej Korzym dostał dobrą piłkę w polu karnym Ruchu, ograł Matko Perdijicia, ale nie połakomił się na strzał. Zauważył on lepiej ustawionego Michała Janotę, a temu pozostało już wpakowanie piłki do opuszczonej bramki Niebieskich. Warto dodać, że kilka chwil wcześniej „setkę” zmarnował Arkadiusz Piech.
Ruchowi udało się wyrównać na pięć minut przed końcem. Lewczuk dośrodkował w pole karne, a tam najwyżej wyskoczył Piech i głową pokonał bramkarza Korony. W doliczonym czasie gry napastnik reprezentacji Polski miał na swojej nodze piłkę meczową, ale wychodzą sam na sam z Szlakotinem pomylił się okrutnie.
O losach spotkania musiała zadecydować dogrywka, a w niej jednego gola więcej zdobyli gospodarze. W 94. minucie Maciej Jankowski wypuścił ładnym podaniem na świetną pozycję Smektałę, a ten pomknął na bramkę Korony i strzałem między nogami Szlakotina dał Ruchowi awans do ćwierćfinału Pucharu Polski.
Tuż przed końcem ostatni gwóźdź do trumny Korony wbił Sultes, który został obsłużony świetnym podaniem przez Piecha i w sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali nie mógł się pomylić. Warto dodać, że kilka minut wcześniej wydawało się, że Sultes opuści boisko z powodu kontuzji.
Legia rozbita przy Łazienkowskiej! Hit Ekstraklasy nie zawiódł
Raków Częstochowa sprawił dużą niespodziankę w 14. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Częstochowianie pokonali na wyjeździe Legię Warszawa 4:2, choć przed spotkaniem znajdowali się w strefie spadkowej. Dla zespołu Marka Papszuna to kolejny rozczarowujący wynik.
Wieczysta skrzywdzona w Zabrzu? Rostkowski tłumaczy
Gracz Wieczystej, Lisandro Semedo, miał niesłusznie otrzymać drugą, żółtą kartkę w starciu przeciwko Górnikowi. To na korzyść ,,Aptekarzy'' powinna zostać podyktowana jedenastka. Sędziowie mieli podjąć niewłaściwe decyzje.
16-latek debiutuje w Legii Warszawa! Zaskakująca decyzja Papszuna
Franciszek Stępniewski debiutuje w pierwszym zespole Legii Warszawa. Zaledwie 16-letni pomocnik znalazł się w podstawowym składzie Wojskowych na niedzielny mecz z Rakowem Częstochowa.