Przed nami środowe spotkania 1/8 finału Pucharu Polski. W pierwszym meczu Piast Gliwice podejmie obrońcę tytułu – warszawską Legię. Później na boisko wybiegną piłkarze Śląska Wrocław i GKS-u Bełchatów.
Legia eksperymentalnie
Ciężko mówić w przypadku środowych meczów o wielkich hitach, ale wbrew pozorom możemy być świadkami ciekawych spotkań. Piast w ostatnich tygodniach zachwyca i mimo tego, że nikt na zawodników z Gliwic nie stawia, ci w kolejnych meczach ligowych dopisują sobie kolejne punkty. Przed kilkoma dniami o sile Piasta przekonała się Jagiellonia, a tydzień wcześniej gdańska Lechia.
Legia w Gliwicach zagra w dość eksperymentalnym ustawieniu, bo trener Urban wykorzysta moment i da szansę gry zmiennikom. Dlatego właśnie od pierwszych minut powinni biegać po boisku Suler, Rzeźniczak, Choto, Furman czy Kucharczyk. Początek meczu o godzinie 18:30.
GKS już bez Kieresia
W drugim spotkaniu zmierzą się ze sobą ekipy Śląska Wrocław i GKS-u Bełchatów. Obydwie drużyny zagrały ze sobą w ostatni weekend w ramach rozgrywek ekstraklasy. Śląsk wygrał, ale po pierwszej połowie wcale się na to nie zanosiło. Bełchatów zamyka ligową tabelę z zerowym dorobkiem punktowym, a na dodatek po przegranym meczu zdymisjonowany został trener Kamil Kiereś. Atmosfera w zespole jest gęsta, ale i tak wszyscy powtarzają, że GKS gra bardzo ciekawy futbol i w końcu zwycięstwa muszą przecież przyjść. Dlaczego nie w 1/8 finału Pucharu Polski?
1/8 finału Pucharu Polski (mecze środowe):
Piast Gliwice – Legia Warszawa (18:30, transmisja w TVN Turbo)
Śląsk Wrocław – GKS Bełchatów (20:30, transmisja w Orange Sport)
Jan Urban zaskoczy dwoma zmianami na Szwecje? To może być sensacja!
Jan Urban może mocno zaskoczyć składem reprezentacji Polski na mecz ze Szwecją. Jak informuje Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl, podczas ostatniego treningu selekcjoner testował ustawienie, w którym zabrakło miejsca w podstawowej jedenastce dla Roberta Lewandowskiego.
Urban jasno o Kiwiorze. Selekcjoner ma plan na zawodnika
Jakub Kiwior w meczu przeciwko Bośni i Hercegowinie zagrał na lewej stronie obrony. Selekcjoner przyznał, że to prawdopodobnie ostatni raz, gdy zobaczyliśmy tam gracza FC Porto.