Pozostanie niedosyt. Polacy przegrywają z Węgrami na inaugurację EURO w futsalu
Polacy rozpoczęli zmagania na futsalowym Czempionacie Starego Kontynentu. Ostatecznie, w Lubljanie podopieczni Błażeja Korczyńskiego ulegli Węgrom.
Reprezentacja Polski w futsalu znalazła się wśród 16 drużyn, które zawalczą na Mistrzostwach Europy. Biało-Czerwoni znaleźli się w grupie D, a ich rywalami w fazie grupowej są Węgrzy, Włosi i Portugalczykami. Kluczowym spotkaniem w kontekście awansu dalej było inaugurujące starcie z drużyną prowadzoną przez Sergio Mullora.
Na nasze nieszczęście otwierającą bramkę spotkania zdobyli nasi rywale. W 10. minucie spotkania po biernej i niezdecydowanej postawie polskiej defensywy Michała Kałużę pokonał Fekete. Zespół Błażeja Korczyńskiego wziął się za odrabianie strat, a wyrównująca bramka padła zaledwie kilka minut później. Sprytne zagranie Kriezela z rzutu rożnego przeszyło defensywę Węgrów, a piłkę do bramki wbił Pawlus, stając się tym samym najmłodszym strzelcem w historii rozgrywek.
Polacy szybko, bo już 3 minuty później, poszli za ciosem. Niezwykle silny strzał Zastawnika trafił defensora reprezentacji Węgier, a zmieniony przez niego tor lotu piłki nie pozwolił bramkarzowi na udaną interwencję. Końcówka pierwszej części spotkania minęła na rozpaczliwej defensywie. W 18. minucie spotkania Kriezel sfaulował mijającego go Bukiego, a pierwotna żółta kartka została zmieniona na czerwoną. Na szczęście, Węgrzy nie zdołali wykorzystać przewagi i na przerwę schodziliśmy na prowadzeniu.
Pierwsza bramka w drugiej części spotkania padła w 30. minucie rywalizacji. Po efektownym i, jak się okazało, efektywnym dryblingu, Pal wyrównał silnym strzałem lewą nogą. Niestety, na minuty przed końcem meczu zamieszanie pod naszą bramką wykorzystał Suscsak. Kilka chwil później ponownie skarcił goniącą wynik reprezentację Polski. Po zablokowanym strzale wprowadzonego między słupki Widucha, oddał on uderzenie spod własnego pola karnego, a piłka znalazła drogę do niestrzeżonej przez nikogo bramki.
Mimo wielu, groźnych szans Polaków na przestrzeni obu połów, wynik 2:4 utrzymał się do końca spotkania. Za sprawą porażki z Węgrami sytuacja Polaków niestety się komplikuje. Kolejne spotkania wcale nie zapowiadają się łatwiej, a zmagania w grupie zakończymy starciem z Portugalczykami, zwycięzcami turnieju w 2022 i 2018 roku.