Pierwsze rundy eliminacyjne do Ligi Mistrzów i Ligi Europy przyniosą polskim zespołom spore straty finansowe. Zarabiać można dopiero w momencie, gdy uda się przedostać do fazy grupowej.
Działacze poznańskiego Lecha cieszą się, że pierwszy wyjazd zaliczą tylko do Finlandii, przez co koszty wyczarterowania samolotu spadły trzykrotnie względem lat poprzednich. Lech zapłaci za loty do Helsinek i z powrotem 40 tysięcy euro. Działaczy Piasta czeka wydatek około 80 tysięcy euro za sam samolot frunący do Azerbejdżanu. Do tych kwot trzeba rzecz jasna dodać koszty zakwaterowania i wyżywienia. Warto dodać, że za jedną rundę UEFA płaci uczestnikom eliminacji LE 70 tysięcy euro. W eliminacjach LM ta kwota wynosi 100 tysięcy.
– W drogę wyruszamy we wtorek rano. Lot będzie trwał około pięciu godzin, a taka podróż kosztować będzie 50-80 tys. euro – mówi prezes Piasta Jarosław Kołodziejczyk. – Byliśmy gotowi na Baku, ponieważ zakładaliśmy wariant krytyczny – zaznacza. Piłkarze Piasta zamieszkają w pięciogwiazdkowym hotelu, aby uniknąć problemów żołądkowych po kontakcie z miejscową kuchnią. A koszta rosną…
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.