David Platt, asystent Roberto Manciniego wyśmiał bezustanne spekulacje prasowe na temat przyszłości swojego szefa na Etihad Stadium. Jego zdaniem, posada menedżera Manchesteru City nie jest zagrożona, a on sam cieszy się wielkim zaufaniem władz klubu.
– Roberto nie przejmuje się presją. Znam go bardzo dobrze, jego celem jest wygrywanie i właśnie dlatego jest on w Manchesterze City – powiedział Platt. – Wszyscy wiemy, że w lecie Roberto złożył podpis pod pięcioletnim kontraktem. To gest jaki się wykonuje wobec menedżera, który doprowadził drużynę do mistrzostwa Anglii. To symbol zaufania – dodał.
Zdaniem Platta, nie można mówić o jakimś głębokim kryzysie w Manchesterze City. – Po dziesięciu meczach traciliśmy dwa punkty do lidera. Przed nami jeszcze 28 spotkań, co oznacza, że do zdobycia zostały 84 punkty. Przypomnę, jesteśmy tuż za liderem. Tak, to naprawdę wielki kryzys – ironizował asystent Manciniego.
The Citizens zajmują wysokie miejsce w Premier League, jednak na pozostałych frontach odnoszą porażki. Drużyna ma już bardzo niewielkie szanse na wyjście ze swojej grupy w Lidze Mistrzów, a niedawno odpadła ona z rozgrywek Capital One Cup.
Pep Guardiola zaskoczył przed meczem z Chelsea. „Nie będziecie musieli organizować konferencji prasowej”
Szkoleniowiec Manchester City jeszcze przed spotkaniem Arsenalu z Bournemouth (1:2) stwierdził, że konferencja prasowa przed meczem jego drużyny z Kanonierami nie będzie mieć sensu, jeśli nie pokonają Chelsea.
Mohamed Salah o sobie przypomniał. Liverpool z pewnym triumfem nad Fulham
Liverpool po przegranej 0:2 z Paris Saint-Germain potrzebował odbudowania przed rewanżem u siebie. Udało mu się zbudować morale dzisiejszym triumfem przeciwko Fulham.