Od wysokiej porażki Nantes rozpoczęło nowy sezon w lidze francuskiej. „Kanarki” przegrały w delegacji z Lille (0:3), a na boisku nie mogliśmy zobaczyć Mariusza Stępińskiego.
Mariusz Stępiński nie dostał swojej szansy
W drugiej części ubiegłego sezonu wspomniany Stępiński miał problem z regularną grą, a jego miejsce w składzie popularnych „Kanarków” zajął Prejuce Nakoulma. Pierwszy mecz nowej kampanii nie mógł nastrajać zbyt optymistycznie młodego piłkarza, ponieważ i tym razem usiadł on na ławce, a w podstawowej jedenastce Nantes wyszedł napastnik rodem z Burkina Faso.
Z Polakiem w składzie, czy bez, goście prezentowali się w starciu z Lille słabo i wydawało się, że jest jedynie kwestią czasu, kiedy uda się im zdobyć pierwszego gola. Miejscowi kibice musieli czekać do drugiej połowy, ale było warto, kiedy Lille trafili raz, to worek z bramkami rozwiązał się na dobre.
W 48. minucie ładnym uderzeniem spoza pola karnego popisał się Junior Alonso, który przymierzył w kierunku dalszego słupka i nie dał bramkarzowi szans na skuteczną interwencję.
Kolejne gola dla Lille strzelili Nicolas de Preville, który pewnie wykorzystał rzut karny, a także Anwar El Ghazi, który zdobywając trzecią bramkę ustalił ostatecznie wynik spotkania.
Mariusz Stępiński nie wszedł na boisko i porażkę swojej drużyny oglądał z wysokości ławki rezerwowych.
Sebastian Szymański w zimowym oknie transferowym zamienił Fenerbahce na Rennes. Teraz okazuje się, że ofensywny pomocnik po zaledwie pół roku może wrócić nad Bosfor.
Świetny dzień Polaków w 2. Bundeslidze! Dwóch piłkarzy z golem
Kapitalne popołudnie na zapleczu niemieckiej ekstraklasy przeżywają Dariusz Stalmach oraz Maik Nawrocki. Obaj zawodnicy wpisali się na liście strzelców w swoich spotkaniach po znakomitym uderzeniu głową.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.
OFICJALNIE! Porto definitywnie wykupiło Kiwiora! Wysoka klauzula odejścia
Jakub Kiwior jest już pełnoprawnym zawodnikiem FC Porto. Portugalski klub zdecydował się na wykupienie go z Arsenalu FC. Poznaliśmy wszystkie szczegóły transakcji.