Olympique Lyon coraz bardziej oddala się od zajęcia miejsca na podium w lidze francuskiej na koniec sezonu. Les Gones przegrali w niedzielny wieczór z Cean (2:3), a Maciej Rybus pojawił się na boisku dopiero w drugiej połowie.
Maciej Rybus wszedł na boisko z ławki rezerwowych (foto: Łukasz Skwiot)
Reprezentanta Polski tym razem zabrakło w podstawowym składzie Lyonu, a w momencie gdy wszedł do gry (w 73. minucie), to spotkanie było już rozstrzygnięte. Rybus nie był w stanie pomóc gościom w uratowaniu choćby punktu, a jakby tego było mało, w końcówce został ukarany żółtą kartką.
Bramki dla Cean strzelali w tym meczu Cornet (gol samobójczy) i Ivan Santini (dwie). Po drugiej stronie barykady Alexandre Lacazette robił co mógł (dwa gole), jednak nie wystarczyło to na wywalczenie remisu.
Olympique Lyon zajmuje aktualnie czwarte miejsce w tabeli Ligue 1 z dorobkiem 34 punktów i tracąc do trzeciego PSG już osiem „oczek”. Cean plasuje się piętnastej pozycji.