Przejdź do treści
Ponaddźwiękowi

Ligi w Europie La Liga

Ponaddźwiękowi

Jeśli jakiś klub po cichu byłby zadowolony z decyzji o zakończeniu sezonu La Liga po 27 kolejce, jest nim Real Sociedad San Sebastian. Baskijska ekipa znajduje się bowiem na czwartej pozycji, która daje prawo gry w Lidze Mistrzów. Wznowienie rozgrywek będzie oznaczało konieczność obrony jej przed szturmem Atletico, a może także Getafe i Valencii.

Oyarzabal jest ulubieńcem kibiców Realu Sociedad.

Twarzą baskijskiej ekipy, zawodnikiem od razu się z nią kojarzącym i nadającym jej styl, jest Martin Odegaard, ofensywny pomocnik wypożyczony z Realu Madryt. Jednak jeśli spojrzeć na statystyki, okazuje się, że o wiele więcej zwycięstw i punktów drużyna zawdzięcza duetowi skrzydłowych, który tworzą Portu i Mikel Oyarzabal, którzy  tworzą najlepszy i zapewne najefektywniejszy duet skrzydłowych w Primera Division. To piłkarze z zupełnie różnych bajek, o całkiem odmiennej drodze na szczyt. 

Wielka stopa

23-letni Oyarzabal urodził się w Eibar, ale za wcześnie, by jako wychowanek klubu zadebiutować w jego barwach w ekstraklasie. Mając czternaście lat, przeniósł się do San Sebastian, do szkółki Sociedad, ale nie wyrzekł się miłości do klubu z rodzinnego miasta zaszczepionej mu przez ojca Ernesto, jednego z najwierniejszych kibiców Los Armeros. Mikel nadal jest socio SD Eibar, opłaca składki, ma karnet, z którego na ogół korzysta rodzina, ale nikogo nie dziwi, jeśli i sam Mikel znienacka pojawia się na Estadio Ipurua, jeśli akurat ma wolny dzień. – Gdy zakończy się okres izolacji, pierwszą rzeczą jaką zrobię będzie wyjazd do Eibar i odwiedziny u moich babć tam mieszkających – mówi.

W Primera Division zadebiutował w październiku 2015 roku, gdy trenerem był David Moyes i od razu okrzyknięto go największym talentem w Sociedad od czasu Roberto Lopeza Ufarte, słynnego napastnika z lat 80. Oyarzabal zresztą cały czas się z nim ściga na rozmaite rekordy osiągane w danym wieku. 

Po czterech i pół roku gry w RSSS Mikel ma status gwiazdy i idola kibiców, wzmocniony tym, że latem 2018 roku nie dał się skusić Athletikowi Bilbao, który oferował mu znakomite zarobki. Z dumą podkreślał wtedy, że decydując się na pozostanie, udowodnił, iż nie pieniądze są najważniejsze w życiu, lecz liczą się także uczucia, a on Real Sociedad kocha. Gwoli prawdy należy jednak dodać, że dostał od prezydenta Jokina Aperribaya dużą podwyżkę i jest dziś najlepiej zarabiającym zawodnikiem zespołu – wedle niektórych źródeł kasuje nawet pięć milionów euro rocznie, czego klub nie podaje do wiadomości, by nie drażnić pozostałych zawodników. Oczywiście nadal interesują się nim silne kluby, teraz zagraniczne, w tym kilka angielskich oraz Bayern Monachium. Aperribay twierdzi, że jego gwiazdor opuści Anoetę tylko jeśli kontrahent wpłaci klauzulę odejścia wynoszącą 75 milionów euro, inaczej Mikel pozostanie do 2024 roku, kiedy wygasa jego umowa. Jednocześnie na spotkaniu z akcjonariuszami oświadczył, że na kolejną podwyżkę zawodnik nie może już liczyć. 

Kto zdecyduje się zapłacić 75 milionów, nie pożałuje. Rzecz nie tylko w niewątpliwej klasie Oyarzabala, który niby jest lewoskrzydłowym, ale świetnie spisuje się też jako mediapunta, czyli dziesiątka, zaś gole strzela niczym rasowa dziewiątka, więc rywale mają z nim wielki kłopot, gdyż nie wiadomo jak, od której strony go pilnować. Oprócz tego Oyarzabal jest okazem zdrowia i człowiekiem obdarzonym znakomitą kondycją. Od początku sezonu 2016-17, kiedy zdobył miejsce w wyjściowym składzie, opuścił tylko pięć meczów ligowych, nigdy w karierze nie miał żadnego urazu przeciążeniowego! Ciekawe, jaki wpływ na jego znakomitą konstrukcję cielesną ma fakt, że mocno stoi na nogach, a ściślej na stopach. Nosi bowiem niezwykły jak na człowieka o jego wzroście – 181 cm – numer buta 47! Koledzy nazywają go Wielką Stopą. 

Mikel nie potrzebuje też, by dawać mu wolne w innych rozgrywkach albo luzować na treningach. Wręcz przeciwnie. – Trenuje jak szalony, czasami mówimy mu, żeby trochę odpuścił, bo nie nadążamy za nim, ale nie słucha – relacjonuje napastnik RSSS Willian Jose. Zawsze też oczywiście chce grać, jest stale naładowany energią i entuzjazmem, drugi sezon z rzędu ma najwięcej minut na boisku z całej kadry. W sezonie 2019-20 liczył na to, że rozegra łącznie ponad sześćdziesiąt meczów. Po zakończeniu rozgrywek ligowych i pucharowych miał bowiem szczerą ochotę najpierw jechać na finały mistrzostw Europy, a potem na igrzyska olimpijskie – przecież jest gwiazdą hiszpańskiej młodzieżówki, pamiętamy go z niedawnego jej starcia z drużyną Czesława Michniewicza. Notabene, tytuł mistrza Europy U-21 uważa za najwspanialsze przeżycie w dotychczasowej karierze. Plany pokrzyżował mu jednak koronawirus: – Mam nadzieję, że przepisy mi tego nie uniemożliwią i będę mógł w Tokio zagrać za rok – mówi. Co do Euro 2021, to chyba nic poza jakimś wypadkiem losowym nie powinno pozbawić go miejsca w kadrze na imprezę. Na finiszu eliminacji zagrał w sześciu kolejnych meczach, w każdym lepiej niż w poprzednim.

Mistrz karnych

Serce bijące dla klubu, w którym gra, świetnie umeblowana głowa (nikt nie słyszał, by sprawił kiedyś jakikolwiek problem), płuca jak miechy, mocne stawy, żelazne mięśnie, technika, szybkość, inteligencja boiskowa, bramkostrzelność (dziś trudno uwierzyć w to, że w sezonie 2016-17 zanotował passę 33 meczów bez zdobytej bramki!) – czy to już pełna lista jego atutów? Nie! Dochodzą do tego jeszcze mocne nerwy. Oyarzabal w karierze klubowej nie zmarnował jeszcze rzutu karnego – trafił dziewięć razy na dziewięć prób. W tej dziedzinie futbolowego kunsztu godnie zastąpił legendę Sociedad, Xabiego Prieto, po którym zresztą odziedziczył także numer 10. Były prawoskrzydłowy, całą karierę spędził na Anoeta, w Primera Division na 21 karnych wykorzystał 20 – akurat ten jeden zmarnowany zdarzył się w meczu derbowym z Athletikiem i wciąż jest mu pamiętany. – Strzelania karnych trzeba się nauczyć. A ja nauczyłem się, właśnie podpatrując Xabiego Prieto, który miał wystudiowany każdy ruch ciała przed wykonaniem uderzenia. Ja go imituję – opowiada Oyarzabal. 

– To najbardziej utalentowany piłkarz z jakim pracowałem. Codziennie chce być lepszy i codziennie staje się lepszy, dzięki pracy na treningach. Może zagrać lepiej lub gorzej, ale się nie poddaje i nie narzeka. Nigdy też nie gra pod siebie – ta wypowiedź Asiera Garitano, byłego trenera Sociedad, dobrze uzupełnia charakterystykę zawodnika. 

Oyarzabal mówi, że wszystkie treningi, jakie otrzymywał do wykonania w domu w czasie izolacji, wykonał na sto procent – i można mu wierzyć. Zawodnik wyraża obawy o to, jak będzie wyglądała końcówka sezonu rozgrywana przy pustych trybunach. On akurat – oraz jego koledzy i zawodnicy Eibar – wiedzą lepiej, jak będzie, gdyż zaległy mecz tych zespołów odbył się 10 marca, już bez widzów. – Czułem się jak na treningu. Trudno było wyzwolić w sobie zwykłe emocje. Futbol bez kibiców to nie jest futbol. Ale cóż, innego wyjścia niż grać na pustych stadionach w tej chwili nie ma – mówi. Zapewne właśnie wspomnienie owego starcia wpłynęło na to, że zawodnicy Sociedad zgodnie opowiedzieli się za poczekaniem z rozegraniem finału Pucharu Króla z Athletikiem do czasu, gdy będą mogli obejrzeć go z trybun kibice, nawet jeśli miałoby to się stać dopiero wiosną 2021 roku. 

– To wszystko się kiedyś skończy. Najpiękniejsze dopiero przed nami. Od zwycięstwa w Copa del Rey nad Realem na Santiago Bernabeu gramy jeszcze lepiej niż wcześniej. Wierzę, że po wznowieniu rozgrywek nie tylko nie wypadniemy ze strefy Ligi Mistrzów, ale nawet powalczymy o trzecie miejsce na mecie. A za rok o mistrzostwo, bo ono jest moim celem – mówi zawodnik, którego dziennikarz „Mundo Deportivo” obdarzył wyjątkowo trafnym przydomkiem Supersonic, czyli Ponaddźwiękowy. 

Człowiek pocisk

Słowo to pasuje zresztą także do znacznie starszego (21 maja będzie obchodził 28 urodziny) Cristiana Portuguesa, czyli Portu. Prawoskrzydłowy, podobnie jak kolega z drugiej flanki, jest bowiem zawodnikiem o żelaznych płucach, stale biegającym, a dodatkowo jednym z najszybszych graczy Primera Division. 

Na tym – oraz na niemal identycznej skuteczności – podobieństwa się kończą. O ile gra Oyarzabala jest lekka, po każdym ruchu tego piłkarza widać, jak wielkim dysponuje talentem i jak wysoko może zajść w futbolu, o tyle Portu imponuje raczej walecznością i uporem niż techniką. Jest jak pies gończy, który do końca idzie za każdą piłką, rozpycha rywali łokciami byle tylko do niej dopaść. Patrząc na nich, nie można mieć wątpliwości, kto jest tu złotym dzieckiem, za którego sporą część roboty wykonała natura, a kto self made manem. 

Na początku obecnego sezonu kupiony z Girony zawodnik nie miał zresztą miejsca w wyjściowej jedenastce Sociedad. Należało ono do Adnana Januzaja, zawodnika talentem przewyższającego nawet Oyarzabala, za to zdecydowanie ustępującego mu charakterem. Portu jednak szybko wygrał rywalizację z Belgiem, bo od początku liczby przemawiały za nim. Dziś w klasyfikacji kanadyjskiej La Liga wyprzedzają go tylko: Leo Messi (31 pkt), Karim Benzema (20), Luis Suarez (18) i Lucas Perez (16). 

Pochodzący z okolic Murcii niewysoki, lecz masywny (167 cm/66 kg) zawodnik w młodym wieku trafił do szkółki Valencii. W styczniu 2012 roku po raz pierwszy znalazł się w kadrze zespołu A, dowodzonego wówczas przez Unaia Emery’ego i prześladowanego plagą kontuzji, ale zadebiutował dopiero w 2014, u Juana Pizziego. Co ciekawe, był wtedy defensywnym pomocnikiem. Dopiero w Albacete, gdzie grał w sezonach 2014-15 i 2015-16 został przestawiony bliżej bramki rywali, na pozycję cofniętego napastnika. Potem była Girona, z którą awansował do ekstraklasy i wykręcił bardzo ciekawe liczby w sezonie 2018-19 (9 goli i 2 asysty), co pozwoliło mu po spadku ekipy z Katalonii znaleźć inną robotę w Primera Division. Klub z Donostii zapłacił za niego dziesięć milionów euro – to było znakomite posunięcie. 

Chociaż jako dziecko wzorował się na Davidzie Beckhamie oraz Ronaldinho, dziś jest dumny z tego, że kibice nazywają go Guerrero (Wojownikiem). – Praca i walka są w futbolu równie ważne jak talent i klasa. Ja rzeczywiście gotów jestem na boisku „zamordować” rywala, byle tylko moja drużyna odniosła sukces – powiedział. 

W rozmowie internetowej, jaką odbył z kibicami w trakcie zamknięcia, zapowiedział jednak, że po wznowieniu rozgrywek pokaże jeszcze więcej niż do tej pory, oświadczył, iż ma w zanadrzu nieujawnione jeszcze walory czysto piłkarskie. Można by mu wierzyć, gdyby nie pewna drobnostka.

W trakcie zawieszenia rozgrywek w życiu Portu zaszła istotna zmiana: jego żona Judith Vizcaya urodziła córkę, która otrzymała imię Vida. W związku z ciężkim przebiegiem końcowego etapu ciąży, skrzydłowy musiał przez kilka tygodni sam sobie gotować obiady, czego wcześniej nie robił. – Próbowałem odżywiać się jak najzdrowiej, ale nie wszystkie przepisy mi wychodziły – przyznał. Ciekawe więc, w jakim stanie pojawił się w klubie na pierwszych treningach i jaką formę zaprezentuje po wznowieniu rozgrywek?

Leszek ORŁOWSKI  

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 17/2026

Nr 17/2026

Ligi w Europie La Liga

Real Madryt kupuje słynnego napastnika! Strzelił 20 goli w tym sezonie

Real Madryt przygotowuje się do działania na rynku podczas najbliższego letniego okienka transferowego. Celem jest zakup nowego atakującego.

Vinicius Junior of Real Madrid CF celebrates a goal 2-1 during the UEFA Champions League, KO play-offs, 2nd Leg football match between Real Madrid CF and SL Benfica on 25 February 2026 at Santiago Bernabeu stadium in Madrid, Spain (Photo by /Sipa USA)
2026.02.25 Madryt
pilka nozna liga mistrzow
Real Madryt - Benfica Lizbona
PSG ASM
Foto IPA/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie La Liga

Arsenal chce gwiazdę Atletico. Czeka nas ciekawe lato

Arsenal celuje w gwiazdę La Liga? Rekordowy transfer na horyzoncie

UEFA Champions League - Atletico de Madrid v Arsenal FC.Atletico de Madrid's Julian Alvarez during Champions League 2025 2026, semi-final, first leg match.April 29, 2026 (ALTERPHOTOS/Tomas Garrido)
2026.04.29 Madryt
pilka nozna liga Mistrzow
Atletico Madryt - Arsenal Londyn
Foto Alter Photos/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie La Liga

Robert Lewandowski wybrał swój nowy klub! Jest mu do niego najbliżej

Robert Lewandowski z przełomową decyzją! Chodzi o jego przyszłość po potencjalnym odejściu z szeregów drużyny FC Barcelony.

Robert Lewandowski seen during UEFA Champions League quarterfinal game between teams of Atletico de Madrid and FC Barcelona, Barca Kazimierz Koper/Ball Raw Images Madrid Estadio Jose Alvalade Spain Copyright: xKazimierzxKoperx kazimierzkoper_atletico_fcbarcelona_2526_8-107
2026.04.14 Madryt
pilka nozna , Liga Mistrzow
Atletico Madryt - FC Barcelona
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie La Liga

Fabrizio Romano ujawnia! Ten klub poprowadzi Hansi Flick w następnych sezonach

Wszystko jasne! Fabrizio Romano ujawnił przyszłość Hansiego Flicka, trenera FC Barcelona.

Rayo Vallecano v FC Barcelona, Barca - LaLiga EA Sports MADRID, SPAIN - AUGUST 31: Hansi Flick, head coach of FC Barcelona looks on prior to the LaLiga EA Sports match between Rayo Vallecano and FC Barcelona at Campo de Futbol de Vallecas on August 31, 2025 in Madrid, Spain. Photo by Francisco Macia/Photo Players Images/Magara Press Madrid Campo de futbol de Vallecas Madrid Spain Copyright: xFranciscoxMaciax
2025.09.01 Madryt
pilka nozna , liga hiszpanska
Rayo Vallecano - FC Barcelona
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie La Liga

Jurgen Klopp przejmie Real Madryt? Decyzja zapadła!

Jurgen Klopp już od dłuższego czasu jest łączony z pracą w roli trenera Realu Madryt. W tej sprawie pojawiły się przełomowe wieści.

Juergen Klopp Manager of Liverpool during his speech to the fans after the Premier League match Liverpool vs Wolverhampton Wanderers at Anfield, Liverpool, United Kingdom, 19th May 2024

(Photo by Craig Thomas/News Images) in ,  on 5/19/2024. (Photo by Craig Thomas/News Images/Sipa USA)
2024.05.19 Liverpool
Pilka nozna , liga angielska
FC Liverpool - Wolverhampton Wanderers
Foto Craig Thomas/News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej