Pomocnik Ruchu Chorzów Gabor Straka z niecierpliwością będzie nasłuchiwał wieści z Warszawy. W jego sprawie będzie dzisiaj obradował Wydział Dyscypliny. Słowakowi grozi zawieszenie na kilka spotkań.
Przypomnijmy, że Straka podczas niedawnego meczu ligowego z Lechem Poznań opluł zawodnika rywali Dimitrije Injaca. Do zajścia doszło już po końcowym gwizdku, jednak sytuację zauważył sędzia, który ukarał piłkarza czerwoną kartką. To jednak nie koniec problemów Słowaka.
Chociaż piłkarz po meczu przyznał się do błędu i posypał głowę popiołem, to wszystko wskazuje na, to że kary nie uniknie. – Tyle lat gram w piłkę, a dałem się sprowokować jak małe dziecko. Injac popychał mnie po meczu, złapał rękami w okolicach gardła i coś tam powiedział w języku, którego nie znam. Niestety źle zareagowałem na te zaczepki, bo nie potrafiłem powstrzymać emocji na wodzy i go oplułem – powiedział Straka.