Adam Nawałka przed nikim nie zamyka drzwi do reprezentacji Polski, ale wydaje się, że powrót do niej Eugena Polanskiego należy rozpatrywać w kategoriach piłkarskiej fantastyki. Mimo tego, pomocnik niemieckiego Hoffenheim nie złożył bronił i wysłał jasny sygnał, że jest gotowy na to, by ponownie założyć koszulkę z orzełkiem na piersi.
Eugen Polanski chciałby wrócić do reprezentacji Polski (fot. Łukasz Skwiot)
Przypomnijmy, że Polanski miał okazję być członkiem zespołu Nawałki, jednak sam z takiej możliwości zrezygnował. Pomocnik publicznie skrytykował metody treningowe selekcjonera i postanowił zakończyć swoją reprezentacyjną karierę. Kiedy jednak okazało się, że kadra pod wodzą Adam Nawałki notuje dobre wyniki, piłkarz Hoffenheim się zreflektował, ale było już za późno.
– Jeśli miałoby to zależeć ode mnie, to na pewno tak. Z drugiej strony: wiem, że będzie mi bardzo trudno przekonać do siebie Adama Nawałkę – powiedział podczas rozmowy z „TVP Sport”.
Same chęci Polanskiego to jedno, ale nawet jeśli odłożymy na bok jego deklarację, że nigdy nie zagra w kadrze, dopóki jej trenerem jest Nawałka, to niestety nie przemawia za nim nawet forma czysto sportowa. Zaledwie pięć występów w lidze niemieckiej w tym sezonie (łącznie 119 minut na boisku), a także trzy kolejne w Lidze Europy (142 minuty), to zbyt mało, by marzyć o przedarciu się do reprezentacji, która wywalczyła awans na mistrzostwa świata i jest liczącą się siłą w rankingu FIFA.
Łącznie, Eugen Polanski wystąpił w 19 meczach w narodowych barwach i był członkiem zespołu, który zawiódł na Euro 2012. Po raz ostatni 31-latek zagrał w reprezentacji w marcu 2014 roku, kiedy to „Biało-czerwoni” przegrali w Warszawie ze Szkocją (0:1).
Już w najbliższy czwartek Polska zmierzy się z Albanią w półfinale baraży o awans do tegorocznych mistrzostw świata. W ofercie LV Bet przygotowano specjalną ofertę na ten mecz.
Polska awansuje na mundial? Symulacja pokazała procentowe szanse kadry!
Już jutro reprezentacja Polski zaczyna ostateczną walkę o mistrzostwa świata. Czy biało-czerwoni przejdą baraże? Matematyka daje na to konkretne szanse.