Po trzech remisach z rzędu polska reprezentacja w końcu zwyciężyła. Podopieczni Franciszka Smudy ograli Białoruś.
Franciszek Smuda przed wtorkowym meczem zapowiadał, że w Wiesbaden ostatni raz wyraźnie „zarotuje” składem. I tak po banicji w bloku defensywnym znów oglądać mogliśmy Łukasza Piszczka. Na ławce zasiadł Grzegorz Wojtkowiak, obok Damiena Perquisa walczył Marcin Wasilewski, a od pierwszego gwizdka po boisku biegali Sławomir Peszko, Adrian Mierzejewski oraz Paweł Brożek. W Seulu polska jedenastka wyglądała zupełnie inaczej.
Liżący rany po przegranych eliminacjach reprezentanci Białorusi na płytę boiska w Wiesbaden wyszli delikatnie przytłumieni. Nie dość bowiem, że mecz odbywał się na neutralnym terenie, a jego stawką była przysłowiowa pietruszka, to na dodatek trybuny tego małego obiektu szczelnie wypełnili kibice znad Wisły. Ci w pierwszej połowie mieli powody do radości, bo podopieczni Franciszka Smudy wypracowali sobie wyraźną przewagę.
Gdyby biało – czerwoni wykorzystali wszystkie sytuacje bramkowe, w których należało zachować zimną krew, Białoruś zostałaby rozbita już w pierwszej części gry. Nieskuteczni okazali się jednak Mierzejewski, Wasilewski oraz Perquis. Na całe szczęście w narodowych barwach ponadprzeciętnie prezentuje się ostatnimi czasy Jakub Błaszczykowski. Piłkarz Borussii Dortmund w 31. minucie zabawił się jednym z białoruskich obrońców i bez problemu wpakował piłkę do siatki. Na przerwę schodziliśmy z wynikiem 1:0.
W drugiej połowie obraz płynący z Niemiec nie uległ zmianie. Polacy przeważali (choć nie tak wyraźnie, jak miało to miejsce w pierwszych 45. minutach) i od czasu do czasu stwarzali sobie sytuacje podbramkowe. Całkiem niezła postawa formacji ofensywnej przełożyła się na kolejnego gola. W 69. minucie piłkę w pole karne dośrodkował Sławomir Peszko, a formalności dopełnił Robert Lewandowski.
Mecz zakończył się wynikiem 2:0 dla reprezentacji Polski.
Kolejne spotkanie kadra Franciszka Smudy rozegra równo za miesiąc. Przeciwnikiem biało – czerwonych będzie reprezentacja Włoch. Mecz odbędzie się na Stadionie Miejskim we Wrocławiu.
Kapitalny występ Mateusza Bogusza. Strzelił gola i zanotował asystę [WIDEO]
Mateusz Bogusz strzelił gola i zanotował asystę w meczu 1/16 finału Pucharu Stanów Zjednoczonych, przyczyniając się do awansu Houston Dynamo do kolejnej fazy rozgrywek.
Specjalne koszulki Porto o polskich zawodnikach. Tego jeszcze nie było!
Polscy kibice z dużym zainteresowaniem śledzą grę Porto, odkąd występuje tam trzech naszych reprezentantów. Teraz powstała specjalna kolekcja koszulek inspirowana polskim trio.