Po czterech porażkach z rzędu Pogoń Szczecin wróciła na zwycięską ścieżkę. Mecz nie zaczął się jednak dla Portowców najlepiej.
Na prowadzenie jako pierwsi wyszli gracze Korony. Najpierw do siatki trafił Adrian Dalmau, ale VAR nie uznał tej bramki, cofając się jednocześnie do sytuacji, w której gościom należał się rzut karny. Jedenastkę wykorzystał Nono. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Złocisto-Krwiści mogli powiększyć swoją przewagę, ale gol Marcusa Godinho nie został strzelony prawidłowo. Kilka minut później do wyrównania doprowadził Wahan Biczachczjan.
Po zmianie stron do siatki trafiali już tylko zawodnicy Pogoni. Najpierw Xaviera Dziekońskiego pokonał Alexander Gorgon, a potem prowadzenie podwyższył Danijel Loncar.
Pogoń awansowała na 10. miejsce. Korona zamyka ligową tabelę.
Ofensywny pomocnik odejdzie z Rakowa? Obserwują go cztery kluby
Lamine Diaby-Fadiga świetnie odnalazł się pod Jasną Górą. Bardzo dobra dyspozycja 25-latka nie umknęła uwadze zagranicznych klubów, które monitorują jego sytuację.