Pogoń ogłosiła cenę za swoją gwiazdę! Duża promocja
Pogoń Szczecin lada moment może zostać wykupiona przez kanadyjskiego biznesmana, Aleksa Haditaghiego. Gdyby jednak transakcja nie doszła do skutku, Portowcy są stanie w preferencyjnej cenie oddać swoją największą gwiazdę.
Ważą się aktualnie losy Pogoni. Szczeciński klub ma duże problemy finansowe i oszczędności szuka, gdzie się da. Lekarstwem na wszystko ma być sprzedaż udział kanadyjskiemu biznesmenowi, Aleksowi Haditaghiemu. Szczecińscy działacze są jednak przygotowani na różne scenariusze i według „Super Expressu” mają już przygotowany plan B, gdyby transakcja nie doszła do skutku.
Wówczas zimą sprzedany miałby być gwiazdor Pogoni, Efthymios Koulouris. Grek w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy jest w wielkiej formie. Z 11 golami, wespół z Benjaminem Kallmanem z Cracovii i Leonardo Rochą z Cracovii przewodzi klasyfikacji strzelców ligi polskiej. Szczecińscy włodarze woleliby uniknąć takiej sytuacji, ale być może nie będzie innej opcji.
Pogoń swojego asa wyceniła zaledwie na 1,3 mln euro. Wiadomo, że największe zainteresowanie 18-krotnym reprezentantem Grecji wykazuje Panathinaikos Ateny.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Sławek
11 grudnia, 2024 08:16
Kaciej Kanczak pisze to co każdy wie od tygodnia, gówno nie dziennikarz, juz to widzę jak Mroczek w momencie sprzedaży klubu, jednocześnie wystawia piłkarza na sprzedaż. Przecież teraz nie ma możliwości nikogo sprzedać. A to że jak inwestor Pogoni nie przejmie, to bez tego pseudo dziennikarza każdy wie że odejdzie. Przepisał to co przeczytał i ułożył inaczej. Ptfuu panie Kanczak
Konstantinos Sotiriou doznał groźnie wyglądającej kontuzji podczas spotkania między Radomiakiem a Koroną Kielce. O szczegółach na pomeczowej konferencji prasowej opowiedział trener Jacek Zieliński.
Marek Papszun prowadził Legię Warszawa w trzech meczach, ale żadnego Wojskowi nie potrafili wygrać. Doświadczony szkoleniowiec zastanawia się nad tym stanem rzeczy.
Legia Warszawa nie wygrała już 12 meczu z rzędu, czym pobiła negatywny rekord z 1966 r. Po remisie z GKS Katowice, kibice Wojskowych znów dali pokazać swojemu niezadowoleniu, co nie spodobało się niektórym graczom stołecznego klubu.
13-ego w piątek, ani GKS, ani Legia nie potrafiły w Katowicach przechylić szali na swoją stronę. Bliżsi tego byli jednak gospodarze i to oni mogą bardziej pluć sobie w brodę.
Kaciej Kanczak pisze to co każdy wie od tygodnia, gówno nie dziennikarz, juz to widzę jak Mroczek w momencie sprzedaży klubu, jednocześnie wystawia piłkarza na sprzedaż. Przecież teraz nie ma możliwości nikogo sprzedać. A to że jak inwestor Pogoni nie przejmie, to bez tego pseudo dziennikarza każdy wie że odejdzie. Przepisał to co przeczytał i ułożył inaczej. Ptfuu panie Kanczak