Starcie Crystal Palace z Brighton & Hove Albion zakończyło się podziałem punktów. W derbach rozgrywanych w Londynie obejrzeliśmy dwa gole, a ostateczny wynik zawodów to (1:1).
Derby autostrady M23 jak popularnie określa się starcia Crystal Palace z Brighton zawsze wywołują gorące emocje i podobnie miało być w niedzielne popołudnie. Obie drużyny były już w stanie w tym sezonie zaprezentować niezły futbol i można było się spodziewać, że na Selhurst Park obejrzymy ciekawą piłkę.
Lepiej w zawody weszli goście, którzy przez pierwszy kwadrans kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Swojej przewagi nie udało się im udokumentować i zostali za to skarceni.
W 19. minucie Tariq Lamptey pociągał w polu karnym Michy’ego Batshuayia i sędzia zdecydował się wskazać na „wapno”. Sytuacja była mocno kontrowersyjna, jednak arbiter zdania nie zmienił, a do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Wilfried Zaha, który dał swojej ekipie prowadzenie.
Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Goście nie potrafili znaleźć recepty na piłkarzy Palace i nie byli w stanie zaprezentować takiego futbolu jak chociażby podczas meczu z Chelsea, gdzie zagrali nie tylko skutecznie, ale również efektownie.
Kiedy mecz zbliżał się już powoli do końca, podopieczni Grahama Pottera zdołali odpowiedzieć. Po festiwalu nieporozumień w szeregach defensywnych Palace, do piłki na skraju pola karnego dopadł Alexis Mac Allister, który uderzył bez przyjęcia i jak się okazało, trafił idealnie.
7 – Since the start of the 2012-13 season, Brighton’s Lewis Dunk has received seven league red cards – no player has been given more in England’s top four tiers in this time. The first of those seven also came at Selhurst Park. Dismissed.
Zanim sędzia zagwizdał po raz ostatni, zdołał jeszcze wyrzucić z boiska Lewisa Dunka, który w kompletnie bezmyślny sposób zaatakował rywala dwoma nogami.
Z hukiem spadli z Premier League. To może być ich nowy trener
Burnley nie ma już nawet matematycznych szans na utrzymanie się w Premier League. Do końca sezonu zespół poprowadzi Michael Jackson, który tymczasowo przejął schedę po Scottcie Parkerze. Tymczasem media wskazały menedżera mogącego od przyszłego sezonu na stałe przejąć stery w ekipie The Clarets.