Arsenal rzutem na taśmę pokonał Anderlecht Bruksela (2:1) w meczu trzeciej kolejki Ligi Mistrzów. Bohaterem Kanonierów został Łukasz Podolski, który już w doliczonym czasie gry strzelił gola na wagę zwycięstwa.
Arsenal rozegrał w Brukseli fatalne zawody, jednak na finiszu wykazał się wielkim hartem ducha i pognębił gospodarzy. – To było bardzo dramatyczne spotkanie, tak dla nas, jak i dla kibiców – powiedział po końcowym gwizdku Podolski.
– Gdybyśmy nie wygrali, to nasza sytuacja w grupie byłaby już bardzo trudna. Dlatego tym bardziej cenimy sobie to zwycięstwo i trzy punkty, które wędrują do Londynu – kontynuował.
Reprezentant Niemiec odniósł się także do swojego strzału z końcówki meczu, który dał Kanonierom wygraną. – Jeśli mam piłkę na lewej nodze, to prawdopodobieństwo gola wynosi 99 procent – dodał żartobliwie na koniec.
Fatalne pudło z rzutu karnego w Lidze Mistrzów! Co za wtopa [WIDEO]
Juventus wygrał 2:0 z Benfiką w ostatniej kolejce Champions League. Gola dla pokonanych mógł zdobyć Vangelis Pavlidis, ale fatalnie pomylił się przy strzale z "jedenastki".