Przejdź do treści
PN z Kijowa: Trzy punkty z kijowskiego festynu

Ligi w Europie Liga Europy

PN z Kijowa: Trzy punkty z kijowskiego festynu

Tuż przed meczem Metalist – Legia bilety pod stadionem można było dostać już za pięć złotych, miejscowi kibice na starym stadionie Dynama Kijów im. Walerego Łobanowskiego stawili się jednak w ilości śladowej. Tak, jakby przeczuwali, że to nie ukraińska drużyna będzie się cieszyć w środę ze zwycięstwa.

– Tego można się było spodziewać, kibice Metalista i Dynama należą do dwóch zwaśnionych obozów, więc nie można było liczyć w tym przypadku na kibicowską solidarność – mówi nam Kostya Klymenko, ukraiński dziennikarz. – To prawda również, że na meczach Szachtara we Lwowie stawia się o wiele więcej kibiców, ale proszę pamiętać, że Szachtar występuje w Lidze Mistrzów, walczy z o wiele bardziej klasowymi rywalami, wciąż występuje w najsilniejszym składzie, na dodatek wszyscy solidaryzują się z mieszkańcami tego miasta, które przecież wciąż cierpi przez wojnę. A Metalist ostatnio gra bardzo słabo, nawet w lidze ukraińskiej, więc nie budzi większych emocji – dodaje.

Stąd właśnie na trybunach pustki, najgłośniejszym ukraińskim akcentem w trakcie trwania meczu były bawiące się w berka na trybunach dzieci. Gdyby nie pełen sektor warszawskich kibiców, można by było odnieść wrażenie, że nie jest się na meczu Ligi Europy, a przedsezonowym sparingu.

O Metaliście powiedzieć można wiele, w ostatnim czasie przede wszystkim wiele złego. To nie jest już ten sam zespół, który jeszcze przed dwoma sezonami robił furorę w Lidze Europy. Owszem, w środowym meczu z Legią na boisku można było zobaczyć pięciu zawodników, którzy w tamtym, bardzo udanym dla zespołu z Charkowa czasie także występowali w ukraińskiej ekipie, ale jednak tych drużyn nie da się porównywać. Zresztą po meczu sam Marek Saganowski przyznał w rozmowie z „Piłką Nożną”, że Metalist sprawił Legii w fazie grupowej LE w tym sezonie najmniej problemów. – Jeśli miałbym porównać zespół z Charkowa do Trabzonsporu i Lokeren, to Metalist wypada w tym porównaniu najsłabiej – powiedział nam Sagan.

Znajdzie się wielu takich, którzy mimo kompletu punktów i przewodnictwa w grupie dopatrywać się będą w grze Legii minusów i mankamentów. Trzeba jednak zespołowi z Warszawy oddać, że w rok przebył bardzo długą drogę – od bycia pośmiewiskiem Europy do solidnego zespołu, który już po trzech kolejkach ma niemal pewny bilet do wiosennej części zabawy.

Bohaterów środowego meczu było dwóch – Dusan Kuciak oraz Ondrej Duda. Pierwszy obronił rzut karny przy stanie 1:0 dla mistrza Polski, był to pierwszy rzut karny obroniony przez Kuciaka w oficjalnym meczu warszawskiej Legii. Jeszcze niedawno słowacki bramkarz żartował, że odejdzie z Łazienkowskiej dopiero wtedy, gdy uda mu się jedenastkę obronić. I zapewne dlatego właśnie po meczu nie chciał rozmawiać ze skromną grupką polskich dziennikarzy. Minął ich tylko z uśmiechem na ustach. – Dusan rozmawia z wami tylko po porażkach – żartował idący tuż za nim Inaki Astiz.

Druga gwiazda była jednak bardziej rozmowna. Kto by jednak nie był po zrobieniu czegoś takiego:

– Czy ja wiem? Nie wiem, czy to była wymarzona akcja. Po prostu, tak się udało. Bramkarz myślał, że strzelę obok lewej ręki, ale jak się położył, uderzyłem w krótki róg – opowiadał po spotkaniu młodziutki piłkarz Legii.

Od młodzieżowego reprezentanta Słowacji wymagano przed meczem, że zastąpi w zespole Miroslava Radovicia. I choć sam piłkarz po meczu uważał, że Rado bardzo drużynie brakowało, to jednak w długich fragmentach z zadania wywiązywał się bardzo dobrze. Szczególnie w pierwszej połowie zadziwiał luzem, spokojem w rozegraniu akcji i sztuczkami technicznymi. Zanim zdobył swoją bramkę, dwukrotnie w sposób spektakularny obsługiwał kolegów. Akcji bramkowej nie powstydził by się z kolei nie tylko Radović, ale także niejeden piłkarz z europejskiego topu.

– Brakowało nam Radovicia, głównie dlatego, że mogliśmy dłużej utrzymywać się przy piłce. Jego po prostu się nie da zastąpić, bo to jest już klubowa legenda – powiedział jednak pełen pokory Duda. Można jednak powiedzieć z pełnym przekonaniem, że z tego zawodnika Legia w niedalekiej przyszłości będzie miała nie tylko wiele sportowej uciechy, ale w szerszej perspektywie – duże pieniądze pochodzące z transferu. Oby jednak stało się to jak najpóźniej.

Być może kibicom spoza Warszawy gloryfikowanie Legii się nie podoba, jednak stołeczna ekipa wynikami osiąganymi w tym sezonie w Europie zasłużyła sobie na szacunek. Przecież ekipa Henninga Berga nie przegrała tej jesieni (na boisku) ani jednego meczu! Ba, ostatniego gola mistrz Polski w europejskich pucharach stracił jeszcze w sierpniu, gdy bił się o Ligę Mistrzów z Celtikiem Glasgow. To świetna passa, oby trwała jak najdłużej!

– O kolejnej rundzie jeszcze nie myślimy, przed nami jeszcze trzy mecze w fazie grupowej. W tej chwili patrząc jednak na grupową tabelę łatwo wskazać jej faworyta – powiedział nam po meczu Saganowski.

I ciężko się z Saganem nie zgodzić.

Z Kijowa,
Paweł Kapusta

Śledź autora na Twitterze!




Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 34/2026

Nr 34/2026

Ligi w Europie Liga Europy

Kiedy mecze Lecha Poznań w Lidze Europy? Jest pełna rozpiska!

Lech Poznań czeka osiem spotkań w fazie ligowej Ligi Europy. Z kim zagrają w danych kolejkach?

2026.08.09 Poznan
Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2026/2027
Lech Poznan - Piast Gliwice
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka Pablo Rodriguez Luis Palma Daniel Hakans
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.08.09 Poznan
Football Polish Ekstraklasa season 2026/2027
Lech Poznan - Piast Gliwice
Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Europy

Szansa sportowa, angielski duet i spotkanie z wychowankiem. Przed Lechem faza ligowa pod znakiem pół na pół

Dziesięć punktów gwarantowało w poprzednim sezonie awans do fazy pucharowej Ligi Europy. Rezultaty piątkowego losowania pozwalają mistrzowi Polski celować w dorobek na takim poziomie. Obok rywali będących w zasięgu Lech wylosował duże marki, a to składa się na perspektywę bardzo interesującej fazy ligowej.

2026.08.20 Poznan
Pilka nozna UEFA Liga Europy kwalifikacje play off sezon 2026/2027
Lech Poznan - FC Thun
N/z Radoslaw Murawski gol radosc bramka Allahyar Sayyadmanesh
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.08.20 Poznan
Football Europa League Play-offs qualifying round season 2026/2027
Lech Poznan - FC Thun
Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Europy

Z tymi klubami Jagiellonia zagra w Lidze Europy

Jagiellonia Białystok odniosła historyczny sukces i zagwarantowała sobie awans do fazy zasadniczej Ligi Europy. Z kim przyjdzie się w niej podopiecznym Adriana Siemieńca zmierzyć?

Z tymi klubami Jagiellonia zagra w Lidze Europy
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Europy

Oto rywale Lecha Poznań w Lidze Europy

Lech Poznań zapewnił sobie udział w fazie ligowej Ligi Europy. W piątek odbyło się losowanie, podczas którego podopieczni Nielsa Frederiksena poznali swoich rywali na arenie międzynarodowej.

2026.07.29 Poznan
Pilka nozna Liga Mistrzów 2 runda kwalifikacji sezon 2026/2027
Lech Poznan - AGF Aarhus
N/z Trener Lecha Niels Frederiksen
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.29 Poznan
Football Champions League 2nd qualifying round season 2026/2027
Lech Poznan - AGF Aarhus
Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Europy

Siemieniec wskazał wymarzonych rywali w Lidze Europy

Jagiellonia Białystok odniosła historyczny sukces, zapewniając sobie udział w fazie ligowej Ligi Europy. W niej może trafić na wielkie marki. Trener Adrian Siemieniec zdradził, z jakimi ekipami chciałby stanąć w szranki.

RECORD DATE NOT STATED 12th August 2026 Ibrox Stadium, Glasgow, Scotland UEFA Europa League Qualifier Football, Rangers versus Jagiellonia Bialystok Jagiellonia Bialystok manager Adrian Siemieniec applauds the fans VagelisxGeorgariou
2026.08.13 Glasgow
pilka nozna liga europy
Rangers FC - Jagiellonia Bialystok

Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej