We wczorajszym klasyku ligi niemieckiej Borussia Dortmund – Bayern Monachium do gry powrócił Łukasz Piszczek. Polski defensor na murawie pojawił się w 79. minucie.
– Pięć miesięcy nie zleciało szybko. Szukałem w tym czasie takiego nastawienia, żeby nie zaprzątać sobie niepotrzebnymi myślami głowy. Cieszę się, że mogłem znów zagrać po tak długiej kontuzji. Tylko wynik pozostawia dużo do życzenia – przyznał Piszczek.
Na ile minut na razie do gry gotowy jest Piszczek? – Na razie na pewno nie na cały mecz. Zobaczymy, jak trener będzie szafował moimi siłami. Na razie ciężko mi coś więcej powiedzieć – podsumował defensor Borussii.