W futbolu, jak i w życiu, motywacja jest niezbędna. Trenerzy mają na to różne sposoby, ale w tej dziedzinie swoje do powiedzenia mają też pseudokibice. W Gdyni piłkarze zostali odwiedzeni przez grupę ultrasów, którzy mieli im do przekazania kilka słów.
Ostatnie dni nie są łaskawe dla Arki. Żółto-Niebiescy stracili szansę na mistrzostwo Fortuna I ligi, przegrywając w derbach z Lechią Gdańsk. Co gorsza, stracili punkty na własne życzenie. Przez ponad godzinę grali w przewadze liczebnej, mieli wiele sytuacji, ale nie potrafili objąć prowadzenia. Trzeba jednak dodać, że w doliczonym czasie gry miała miejsce kontrowersja, w której Arka nie dostała rzutu karnego. Tak czy inaczej, derby przegrane, a i sytuacja w tabeli niezbyt komfortowa.
Okazuje się bowiem, że drużyna z Gdyni w ostatniej kolejce sezonu może stracić też bezpośredni awans. Jeżeli w niedzielę GKS Katowice wygra z zespołem Wojciecha Łobodzińskiego, to on wskoczy na drugie miejsce, a Żołto-Niebieskim pozostanie gra w barażach.
Zaniepokojeni takim scenariuszem oraz wynikiem ostatnich derbów”kibice” postanowili samodzielnie pojawić się na stadionie Arki, aby powiedzieć od siebie kilka słów.
„J*bać te derby k*rwa i j*bać te k*rwy z Gdańska. Mamy nowy cel! Przyjeżdzają pastuchy j*bane k*rwa brudne”
— Samuel Szczygielski (@SamSzczygielski) May 24, 2024
wideo – Dawid Dawson
Ultrasi chcieli „zmotywować” zawodników, ale wygląda na to, że zwyczajnie ich przestraszyli. Piłkarze, którzy mają z tyłu głowy możliwe „rozliczenie” za swój potencjalny błąd, raczej nie będą w najlepszej kondycji mentalnej przed najważniejszym meczem sezonu. Pseudokibice zaprezentowali jednak w sposób niezwykle precyzyjny, że tego typu patologie w polskiej piłce są nadal obecne. Im szybciej z niej znikną, tym lepiej dla naszego futbolu i jego rozwoju.
Ruch nadal bez zwycięstwa na wiosnę. Pogoń ograła drużynę Fornalika
Do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat korzystny dla ekipy z Górnego Śląska, ale po zmianie stron Pogoń Siedlce zaczęła odrabiać straty i ostatecznie przechyliła szalę na swoją korzyść.
W meczu o „sześć” punktów Górnik Łęczna podzielił się punktami ze Stalą Mielec. Sytuacja oba zespołów jest bardzo skomplikowana i żaden z nich nie może być ukontentowany z jednego „oczka”.