Selekcjoner reprezentacji Rumunii trafił do szpitala. Po raz kolejny w ostatnim czasie
Mircea Lucescu, selekcjoner reprezentacji Rumunii, trafił do szpitala. Od dłuższego czasu ma problemy zdrowotne.
To jego czwarta hospitalizacja od grudnia ubiegłego roku. W trakcie jednej z nich spekulowano, że federacja może zdecydować się zmienić opiekuna drużyny narodowej. Ostatecznie do tego nie doszło.
W niedzielę 80-latek znów znalazł się pod opieką lekarzy, opuszczając trwające zgrupowanie reprezentacji. Wcześniej udzielono mu pierwszej pomocy. Jego stan jest stabilny. Lekarze dążą do ustabilizowania rytmu jego serca.
Jest wielce wątpliwe, by we wtorek Lucescu poprowadził Rumunię w towarzyskim meczu ze Słowacją.
Aktualnie, od 2024 roku, trwa jego druga kadencja na stanowisku selekcjonera. Pierwszą odbył w latach 1981-1986. (MS)