Przejdź do treści
2025.03.29 Leczna Pilka Nozna Betclic 1 Liga Sezon 2024/2025 Gornik Leczna - Ruch Chorzow N/z Bekzod Akhmedov Foto Kacper Pacocha / PressFocus

2025.03.29 Leczna Football Polish First League Betclic Season 2024/2025 Gornik Leczna - Ruch Chorzow

Credit: Kacper Pacocha / PressFocus

fot. Kacper Pacocha/PressFocus

Polska 1 Liga

Piłkarz Górnika pracował w polu i doświadczył wojny

Urodził się w Uzbekistanie, ale jest Kazachem. Jako dziecko dużo pracował w polu. W okresie kontuzji został wypchnięty z największego klubu w ojczyźnie. Doświadczył wojny w Ukrainie, żołnierze nie chcieli go puścić. Od 2022 roku Bekzod Ahmedov mieszka w Polsce, gdzie zaczynał w okręgówce, a obecnie występuje w klubie z Betclic 1. Ligi, Górniku Łęczna.

Maciej Ziółkowski

PRACA W POLU

W dzieciństwie, oprócz uczęszczania do szkoły i na treningi, codziennie pracował w polu. – Mieliśmy dużo ziemi, sporo roboty, osła, konia, krowy, a także kukurydzę, pomidory, arbuzy czy melony, które trzeba było nosić – mówi „PN” 25-letni Bekzod Ahmedov, którego rodzice zajmują się uprawą roli. – Bardzo chciałbym im podziękować. Niezwykle pomagali i wspierali, również moją młodszą siostrę i starszego brata. Wszystko, co zarabiali, inwestowali w nas – dodał.

Urodziłem się w Uzbekistanie, ale jestem Kazachem. To samo tyczy się moich dziadków i rodziców. Dla nas to normalne. To mieszanka narodów. W Kazachstanie mieszka dużo Uzbeków i na odwrót – tłumaczył Ahmedov, który pochodzi ze stolicy kraju, czyli Toshkentu, ale wychowywał się w jego okolicach, w miejscowości oddalonej o 30-40 km.

RELIGIA, RÓŻNE ZAINTERESOWANIA I POZYCJE NA BOISKU

Miłość do futbolu zaszczepił w nim ojciec, który był piłkarzem. – Zainteresował mnie tym sportem. Moja szkoła nie posiadała boiska – to była po prostu ziemia, na której grali starsi. Jak miałem 5-6 lat, cały czas chodziłem na mecze taty. Niezwykle mnie to ciekawiło – opowiada 25-latek.

Początkowo grał na ulicy. Jego pierwszym trenerem był Aziz Jamoliddinov. Ahmedov miał wtedy 9-10 lat. Potem bardzo chciał przejść do szkółki z internatem. Od 13. roku życia reprezentował stołeczny Lokomotiv, w którym spędził 1,5 roku. – Tam też mieszkałem i się uczyłem – tak, jak 300 innych chłopaków. Raz w tygodniu wracałem do domu, jeżdżąc półtorej godziny w jedną stronę – pociągami, busami, autobusami, z wieloma przesiadkami. Było trudno, ale… piłka nożna to moje życie – wyjaśnia.

Zaczynał jako stoper – tak, jak jego tata. – Gdy miałem 10-11 lat, występowałem na tej pozycji. Potem wystawiano mnie na wahadle, skrzydle, czasami w ataku. Teraz, w Górniku, jestem środkowym pomocnikiem – mówi Ahmedov, który, mieszkając w internacie, grał też w tenisa, ping-ponga, rzadziej na PlayStation. – Obecnie, oprócz futbolu, bardzo lubię grać w szachy, oglądać boks, sztuki walki, UFC, MMA, a także czytać książki, modlitwy. Prawie codziennie słucham Koranu, czyli księgi islamu, która jest mocno związana z nami, muzułmanami. Myślę o tym, co mówi Allah – tłumaczy zawodnik, który – zgodnie z jego religią – modli się pięć razy dziennie, w konkretnych przedziałach czasowych.

W trakcie ramadanu, Ahmedov stara się przestrzegać ścisłego, miesięcznego postu, w 100 procentach. Jest jeden wyjątek. – Gdy gramy na wyjeździe, mamy dłuższe podróże, to wtedy możemy odpuścić te dni – potem je odrabiamy. Jak jest gorąco, a nie możesz pić i jeść, to jest trudno, ale musisz wytrzymać. Na raj trzeba zasłużyć – opowiada.

WYPYCHANY Z KLUBU

Kiedy miał 15 lat, zależało mu na dołączeniu do największej marki w Uzbekistanie, czyli Paxtakoru. – To najlepszy klub w historii mojego kraju – jak Legia czy Lech w Polsce. Zostałem przyjęty, zacząłem grać w akademii, ale wciąż uczyłem się w Lokomotivie. Uciekałem z lekcji i jeździłem na treningi do Paxtakoru, nie mówiąc mojemu szkoleniowcowi z Lokomotivu, który dowiedział się o tym po kilku dniach. Byłem przestraszony, gdy do mnie podszedł. Powiedział: „Słyszałem, że dołączyłeś do nowego klubu. Jakbyś mi to wcześniej przekazał, to sam bym cię tam wziął”. Wiedziałem, że jak go uprzedzę, to na pewno mnie tam nie puści – tłumaczył Ahmedov.

W Paxtakorze grał m.in. jego obecny kolega z Górnika, czyli Przemysław Banaszak, a także Michał Kucharczyk i Jasurbek Yaxshiboyev (były piłkarz Legii), z którym spotkał się w Uzbekistanie. – To mój bardzo dobry znajomy. Jesteśmy jak bracia. Dużo mi wtedy pomagał, rozmawialiśmy. Pochodzi z tego samego rejonu, co ja, czyli Chinoz. Teraz zbytnio nie mamy kontaktu, ale jak się gdzieś widzimy, to pogadamy – wyjaśniał.

Ahmedov występował w Paxtakorze do 18. roku życia, będąc w drugiej drużynie, w zespole U-18. – Miałem wtedy mniejsze kontuzje i zbytnio nie chcieli mnie zostawić w klubie – wyjaśnia zawodnik, który potem przeszedł do Yashnobodu Toshkent (3. poziom rozgrywkowy w Uzbekistanie), a 1,5 roku później dołączył FK Zomin, z którym awansował na 2. szczebel ligowy.

WOJNA W UKRAINIE

Od małego chciałem grać w Europie, zawsze o tym marzyłem. Powiedziałem rodzicom, że chcę zaryzykować i osiągnąć cel. Po wygraniu ligi, jesienią 2021 roku zadzwonił do mnie agent. Przyjechał, związaliśmy się umową i od razu się go spytałem, czy ma dla mnie jakąś ofertę ze wspomnianej części świata. Akurat miał znajomego z Ukrainy, napisał do niego. Wołyń Łuck, 2. poziom rozgrywkowy. Przyleciałem tam w styczniu 2022. Chcieliśmy podpisać kontrakt, byłem na obozach, a 24 lutego zaczęła się wojna. Nie doszło do transferu – tłumaczył Ahmedov.

Jak pamięta ten dzień? – Wstałem na modlitwę, czytałem ją. Miałem jeszcze Dua, czyli mówiłem Allahowi wszystkie życzenia. Lubię usiąść, wspominać Bogu o planach, kontaktować się z nim. Wtedy siedziałem przed oknem, była 4:30 czy 5:00 rano. Usłyszałem huk spadającej bomby lub rakiety. Aż okno trzasnęło. Nie bałem się, ale czułem się dziwnie. Za chwilę kolejny dźwięk, syreny. Zaatakowano chyba wszystkie lotniska w kraju – jedno z nich jest w Łucku, gdzie wówczas byłem. Na ulicach wojsko, żołnierze, potężne samochody… Od momentu rozpoczęcia wojny, zostałem w Ukrainie przez 12 dni. Spędziłem tydzień we własnym domu, bez piwnicy. Potem starszy kolega zabrał mnie do swojego mieszkania, gdzie funkcjonowałem przez kilka dni. Przyjechaliśmy razem do Polski – opowiada.

W trakcie podróży nie brakowało przygód. – Żołnierze mocno mnie sprawdzali, nie chcieli mnie puścić, pytali, co tu robię. Dobrze, że był ze mną kolega, który cały czas im mówił, że jestem piłkarzem i chcę pojechać do Polski. Zabrali mój paszport, wszystkie dokumenty, staliśmy chyba 6 godzin na granicy, w tym 2-3 obejmowała kontrola. Potem oddano mi moje rzeczy i pozwolono kontynuować jazdę. Nasz prezydent i zarząd zaoferowali darmowe czartery do Uzbekistanu – większość osób wróciło do domu, ale pragnąłem zostać w Europie, w Polsce, gdzie jestem do dziś – opisuje Ahmedov.

Polska go zaskakuje. – Macie piękną przyrodę, ładne drogi, lasy, wybudowane domy. Wszyscy ludzie starają się pomagać, rozmawiamy. Dzięki wam dość szybko złapałem język polski – mówi 25-latek, który odpowiada na pytania płynnie naszym językiem.

OD OKRĘGÓWKI DO 1. LIGI

Najpierw przyjechał do Łęcznej. – Przez pierwsze dni mieszkaliśmy w hali, wspólnie z innymi ludźmi, którzy uciekali z Ukrainy. Potem Górnik zakwaterował nas w hotelu, później byliśmy w innym miejscu – wyjaśnia.

– Wówczas Górnik grał w Ekstraklasie. Po tygodniu powiedziano mi, że są teraz trudne czasy i nie mogą mnie sprawdzić, gdyż przyjechało dużo ukraińskich piłkarzy. Chciał mnie inny klub – odezwał się prezes Janowianki, która występowała w okręgówce. Podpisaliśmy kontrakt, zagrałem tam pół roku i poszedłem do Avii Świdnik. Następnie była Lublinianka Lublin, ale pojawiły się problemy z dokumentami i wróciłem do Janowa Lubelskiego, gdzie bardzo mi się podoba, szanuję klub, zarząd, burmistrza. Mam tam sporo znajomych, których odwiedzam praktycznie co tydzień, po meczach – opowiada.

W 2024 roku przeszedł z Avii do Karpat Krosno. – Chciałem grać więcej. Zaprosił mnie tam znajomy trener, Kamil Witkowski. Parafowaliśmy umowę. Początek okazał się ciekawy, wygrywaliśmy. Później pojawiły się kłopoty i spadek do IV ligi. Wróciłem do Janowianki, w której potrenowałem przez 15-20 dni. Innych opcji praktycznie nie miałem. Zacząłem się zastanawiać nad przyszłością i dodatkową pracą, ale cały czas wierzyłem, że będzie dobrze. Prosiłem Boga o pomoc. W sierpniu 2024 roku Górnik Łęczna wziął mnie na testy. Wszystko potoczyło się dobrze, nieźle się zaprezentowałem, chciał mnie szkoleniowiec, zarząd. Podpisaliśmy kontrakt, potem przedłużyliśmy go o dwa lata, z opcją prolongaty o kolejne 12 miesięcy. Jest fajnie – mówił piłkarz urodzony w Uzbekistanie.

Na tę chwilę Górnik zajmuje 7. miejsce w Betclic 1. Lidze, tuż nad strefą barażową. – Chciałbym awansować z klubem do Ekstraklasy. Niestety, przegraliśmy dwa ostatnie mecze, straciliśmy ważne punkty. W minionych miesiącach mieliśmy dużo kontuzji, wypadło nam sporo ważnych piłkarzy, którzy bardzo by nam pomogli na boisku. Też mam teraz uraz, lecz wierzę, że w czerwcu wrócę do treningów – opowiada Ahmedov, który codziennie rozmawia z najbliższymi z Uzbekistanu – przez telefon lub na kamerce, na WhatsAppie czy Telegramie. Ma też drugą „rodzinę”, w Janowie Lubelskim, z którą jest w bardzo dobrych relacjach.

Ma też nadzieję, że niedługo zostanie powołany do reprezentacji Uzbekistanu.

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 37/2026

Nr 37/2026

Polska 1 Liga

Oficjalnie: Stal ma nowego piłkarza! Francuz zasilił pierwszoligowca

Amine Naifi został nowym zawodnikiem Stali Rzeszów. 26-letni skrzydłowy dołączył do klubu z wolnego transferu.

08.04.2026, Fussball, Herren, 3. Liga, Saison 2025/2026, 1. FC Saarbrücken - Alemannia Aachen, Amine Naifi 1. FC Saarbruecken Saarbrücken Ludwigsparkstadion Saarland Deutschland DEU *** 08 04 2026, Soccer, Men, 3 League, Season 2025 2026, 1 FC Saarbrücken Alemannia Aachen, Amine Naifi 1 FC Saarbruecken Saarbrücken Ludwigsparkstadion Saarland Germany DEU Copyright: xSebastianxBachx
2026.04.08 Saarbruecken
pilka nozna , 3. liga niemiecka
1. FC Saarbruecken - Alemannia Aachen
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

Media: Posada trenera Arki zagrożona? Wszystko zależy od najbliższego meczu

Po nieco ponad dwóch miesiącach może zakończyć się przygoda Marka Jarolima w Arce Gdynia. Wszystko wskazuje na to, że brak zwycięstwa w najbliższym spotkaniu z Pogonią Siedlce może poskutkować zwolnieniem.

2026.08.30 Gdynia Pilka nozna Betclic 1 Liga sezon 2026/2027 Arka Gdynia - Polonia Bytom N/z Marek Jarolim Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2026.08.30 Gdynia
Football Polish Betclic 1 Liga season 2026/2027 
Arka Gdynia - Polonia Bytom 
Marek Jarolim 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

Rifet Kapić może przenieść się do ligi Zjednoczonych Emiratów Arabskich

Rifet Kapić może niebawem opuścić Lechię Gdańsk. Spadkowicz z PKO BP Ekstraklasy prowadzi negocjacje z klubami ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich w sprawie transferu piłkarza.

2026.07.31 Gdansk Pilka nozna Betclic 1 Liga sezon 2026/2027 Lechia Gdansk - Warta Poznan N/z Rifet Kapic Marcel Stefaniak Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2026.07.31 Gdansk
Football Betclic 1 Liga season 2026/2027 
Lechia Gdansk - Warta Poznan 
Rifet Kapic Marcel Stefaniak 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

Były piłkarz ŁKS Łódź znalazł nowy klub. Będzie grał w Szwajcarii

Bastien Toma, który ostatni rok spędził w ŁKS Łódź, został nowym zawodnikiem szwajcarskiego Yverdon-Sport FC.

2025.09.25 Lodz
Pilka nozna STS Puchar Polski  2025/2026 
LKS Lodz - Chrobry Glogow
N/z Bastien Toma
Foto ARTUR KRASZEWSKI / PressFocus 

2025.09.24 Urszulin
Football Polish Cup 2025/2026
LKS Lodz - Chrobry Glogow
Bastien Toma
Credit: ARTUR KRASZEWSKI / PressFocus
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

Najwyższy transfer w historii. Snajper Stali odchodzi do Japonii

Jonathan Junior nie będzie dłużej postrachem pierwszoligowych bramkarzy. Brazylijczyk odszedł do V-Varen Nagasaki.

2026.05.03 Rzeszow
Pilka nozna Betclic 1 Liga Sezon 2025/2026
Stal Rzeszow - Wisla Krakow
N/z Jonathan Junior
Foto Marta Badowska / PressFocus

2026.05.03 Rzeszow
Football Polish Betclic 1 League 2025/2026
Jonathan Junior
Credit: Marta Badowska / PressFocus
Czytaj więcej