Hitem drugiej kolejki po restarcie La Ligi będzie starcie Realu Madryt z Valencią.
Asensio (z prawej) czeka na pierwszy mecz po kontuzji.
Podopieczni nie mogą sobie pozwolić na porażkę. Liderująca Barcelona każdym zwycięstwem stawia Królewskich pod ścianą. Tak też stało się po wygranej Blaugrany z Leganes. W tym momencie Real traci aż pięć punktów do odwiecznego rywala.
Valencia walczy o miejsce w europejskich pucharach. Strata Nietoperzy do szóstego Getafe wynosi cztery punkty, więc porażka w Madrycie mogłaby skomplikować im życie. W pierwszej kolejce po restarcie Valencia zremisowała w derbach z Levante, zaś Real poradził sobie z Eibarem.
We wspomnianym meczu Real dosyć szybko zdobył trzy bramki, a następnie włączył tryb oszczędzania energii. To nie spodobało się Zidane’owi, który po meczu w dobitnych słowach przekazał swoim piłkarzom co myśli o ich postawie. Eibar trafił na 1:3, a niewiele brakowało, żeby zdobył gola kontaktowego. Zizou zdaje sobie sprawę, że każde potknięcie praktycznie wyklucza walkę o dogonienie Barcy, więc wykorzystał sytuację do przekazania piłkarzom właściwego nastawienia.
W przypadku Realu pod znakiem zapytania stał występ kilku piłkarzy, którzy boleśnie odczuli powrót na ligowe boiska. Na szczęście dla Los Blancos wszystkich udało postawić się na nogi. W kadrze meczowej znaleźli się i Dani Carvajal, i Eden Hazard, i Sergio Ramos. Cieszy także obecność Marco Asensio, który czeka na powrót do gry po poważnej kontuzji kolana.
Trener Valencii, Albert Celades, również nie powinien mieć powodów do narzekań. Do kadry powrócił rekonwalescent Gabriel Paulista. Na nogi udało się również postawić Jose Luisa Gayę. Ponadto po kartkowej karencji wraca Geoffrey Kondogbia.
Mecz zostanie rozegrany na Estadio Alfredo di Stefano. Początek o 22:00.