Pierwsza taka seria Gikiewicza w Polsce. Nowy rekord bramkarza Widzewa
Widzew Łódź wygrał trzy ostatnie mecze i w zasadzie ma już pewne utrzymanie w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Powody do zadowolenia ma również Rafał Gikiewicz, który zachował trzy czyste konta.
Żeljko Sopić poprawił organizację gry Widzewa w defensywie. Łodzianie pod wodzą chorwackiego szkoleniowca jeszcze nie stracili gola, a tę serię zapoczątkowali w starciu z GKS Katowice.
Jak wyliczył portal WidzewToMy.net, Rafał Gikiewicz nie puścił gola przez 352 minuty, co jest jego najlepszym wynikiem, odkąd podpisał kontrakt z łódzkim klubem. Ostatni raz golkiper Widzewa skapitulował cztery mecze temu – w 8. minucie pokonał go Mateusz Skrzypczak z Jagiellonii Białystok. Później recepty na Gikiego nie znaleźli piłkarze GieKSy, Piasta Gliwice oraz Lechii Gdańsk.
Najlepszą serię w karierze Gikiewicz wykręcił w barwach Eintrachtu Brunkszwik. W sezonie 2015-16 golkiper nie puścił gola przez 477 minut.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Marcin
7 kwietnia, 2025 10:24
Frankfurt autor tekstu dał ciała i cały artykuł w p…u 😭😭😭😭😭
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.
Frankfurt autor tekstu dał ciała i cały artykuł w p…u 😭😭😭😭😭