Od momentu zwolnienia Waldemara Fornalika z posady selekcjonera reprezentacji Polski minęło już sporo czasu. Jak się jednak okazało, echa tamtych wydarzeń wciąż nie milkną.
Antoni Piechniczek nadal darzy Fornalika wielkim zaufaniem
Przypomnijmy, że wielkim orędownikiem powołania Fornalika na trenera zespołu narodowego był słynny Antoni Piechniczek, który miał całkiem niezłą pozycję w poprzednim układzie sterującym polskim futbolem. Legendarny szkoleniowiec zdradził po wielu miesiącach, że zawsze był i pozostanie adwokatem Fornalika.
– Waldek to inteligentny i serdeczny człowiek. Też był dla zawodników autorytetem, ale miał utrudnione zadanie. Po pierwsze, na mundial bezpośrednio awansowała tylko jedna drużyna, a po drugie, media były mu przeciwne. Lato i jego ekipa były znienawidzone – powiedział w rozmowie z katowickim „SPORTEM”.
– Zresztą gdyby Fornalik awansował na mistrzostwa świata, to prawdopodobnie układ w polskiej piłce byłby zupełnie inny niż obecnie. W futbolu jest inaczej niż w biznesie. Wygrałeś – grasz dalej, przegrałeś – odpadasz. W firmie możesz mieć słabszy rok, ale dalej prowadzisz interes i próbujesz się odkuć w następnym – dodał.
Piechniczek nie miał i nie ma żadnych wątpliwości odnośnie trenerskich umiejętności Fornalika. – Zawsze byłem adwokatem Fornalika i nadal nim jestem, bo wiem, jaką klasę trenerską reprezentuje, ale oddaję oczywiście wielkość aktualnemu trenerowi i jego podopiecznym – zakończył.