Adam Nawałka przyznał niedawno, że przed nikim nie zamyka drzwi do reprezentacji Polski i wciąż prowadzi selekcję przed finałami mistrzostw Europy. Niektórzy powątpiewają jednak w sens takich działań.
Piechniczek uważa, że dalsza selekcja nie ma większego sensu
Głos w sprawie zabrał Antoni Piechniczek, były selekcjoner reprezentacji i legenda polskiego futbolu. W jego opinii, dalsza selekcja to zwykły pic na wodę, ponieważ Nawałka ma już grupę piłkarzy, który pojadą na Euro.
– Po co udawać, że robię selekcję? Mogę szukać na pozycję nr 24, 23, 22, 21… Ale nie wyobrażam sobie, że w ciągu pół roku uda się znaleźć nowego Lewandowskiego, Błaszczykowskiego czy Fabiańskiego, albo – by wrócić do moich czasów – nowego Bońka czy Szarmacha – powiedział Piechniczek.
– Dziś młodzi piłkarze są tak „zlustrowani” przez skautów, menedżerów, trenerów i… ludzi ze sztabu Adama Nawałki, że nie sposób było kogoś przegapić. A skoro tak, kolejnymi meczami – nawet tymi towarzyskimi – doprowadzajmy do perfekcji czysto taktycznej obecną drużynę, przygotowujmy wiele wariantów gry – dodał.