Sobotnie popołudnie może być dla Łukasza Fabiańskiego niezwykle pracowite. Jego West Ham United zmierzy się z Manchesterem United, a on sam będzie mógł po raz kolejny zamierzy się z Cristiano Ronaldo.
Fabiański po raz kolejny zmierzy się z Ronaldo? (fot. Reuters)
Występ Portugalczyka w najbliższym spotkaniu wciąż stoi pod znakiem zapytania z powodu jego problemów zdrowotnych. Jeżeli jednak Ronaldo pojawi się na boisku, to będzie to po raz piąty w swojej karierze będzie grał przeciwko drużynie Fabiańskiego.
Po raz pierwszy „Fabian” grał w meczu przeciwko drużynie Ronaldo w 2008 roku, będąc jeszcze bramkarzem Arsenalu. Kanonierzy wygrali z Manchesterem United (2:1), a Polak, który wszedł na boisko z ławki rezerwowych, nie dał się pokonać.
Kilka miesięcy później obie drużyny ponownie ze sobą zagrały, a spotkanie na Old Trafford zakończyło się bezbramkowym remisem.
Trzeci mecz to już kwestia rozgrywek międzynarodowych, a konkretnie ćwierćfinał mistrzostw Europy, w którym Portugalia pokonała Polskę po rzutach karnych. Spotkanie zakończyło się rezultatem (1:1), jednak to nie Ronaldo pokonał Fabiańskiego, a Renato Sanches.
Czwarte starcie datuje się na wrzesień ubiegłego roku. West Ham United grał z Manchesterem United na Stadionie Olimpijskim i przegrał (1:2). Jedną z bramek dla Czerwonych Diabłów zdobył z kolei właśnie CR7.
Jak będzie w sobotę? Czy jeśli Ronaldo pojawi się na murawie, to ponownie przetestuje możliwości polskiego bramkarza?
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.