Tottenham Hotspur wprowadził w ostatnich tygodniach program cięć, dzięki którym klub ma przetrwać trudny okres, będący pokłosiem zawieszenie sezonu. Partycypować w planie oszczędnościowym mają wszyscy bez wyjątku… w tym także Mauricio Pochettino, który już od dłuższego czasu nie jest menedżerem londyńskiego zespołu.
Pochettino zamierza pójść Tottenhamowi na rękę (fot. Reuters)
Argentyńczyk został zwolniony z Tottenhamu w listopadzie minionego roku z powodu słabych wyników drużyny. Jego absencja na ławce trenerskiej popularnych Kogutów nie oznacza jednak, że Pochettino został również wykreślony z listy płac. Jego kontrakt miał bowiem obowiązywać pierwotnie do końca czerwca 2023 roku i nic w tej sprawie się nie zmieniło.
Tottenham nadal jest zobowiązany do płacenia menedżerowi pensji i tak będzie, dopóki ten nie podejmie pracy w innym klubie. To oznacza, że Pochettino nadal jest sporym obciążeniem budżetu płacowego, zarabiając 8,5 miliona funtów rocznie. To bardzo dużo, szczególnie w obecnych czasach.
Jak więc wynika z informacji „The Telegraph”, Daniel Levy, prezes klubu miał zaapelować do Mauricio Pochettino, by ten również włączył się do akcji oszczędnościowej i zgodził się na obniżenie swojego uposażenia.
Na razie nie wiadomo, jak duża ma być redukcja pensji argentyńskiego szkoleniowca, jednak z najświeższych doniesień wynika, że sam zainteresowany rozumie powagę sytuacji i jest gotowy pójść klubowi na rękę. Porozumienia w tej sprawie można spodziewać się w ciągu najbliższych dni.
Tottenham znajduje się w szczególnej sytuacji, ponieważ oprócz codziennych zobowiązań, klub musi również spłacać ogromny kredyt, który został zaciągnięty na budowę nowego stadionu.
Media: Liverpool znalazł następcę van Dijka? Trop prowadzi do Włoch
Liverpool chce się jak najszybciej zabezpieczyć na ewentualne odejście po wygaśnięciu umowy Virgila van Dijka. Kontrakt kapitana The Reds wygaśnie pod koniec czerwca przyszłego roku.