Wszystko wskazuje na to, że znany chilijski trener ManuelPellegrini od nowego sezonu znów będzie pracował w Hiszpanii, gdzie był przed laty trenerem Villarreal, Realu Madryt i Malagi. Odkąd w grudniu 2019 roku został zwolniony z West Ham United, nie podjął nowego zajęcia.
(fot. Piotr Kucza/400mm.pl)
Kontrakt Pellegriniemu zaoferowały dwa hiszpańskie kluby, obecnie prowadzone przez trenerów tymczasowych. To Valencia oraz Betis Sewilla, które chcą po wakacjach otworzyć całkiem nowe projekty. Według sewilskiego dziennika „Estadio Deportivo”, Pellegrini skłania się raczej ku Betisowi, gdyż nie ma ochoty pracować w klubie tak zarządzanym, jak Valencia pod kierownictwem PeteraLima.
Szefowie Betisu oferują Chilijczykowi kontrakt do 2022 roku z opcją przedłużenia o kolejny rok jeśli zespół osiągnie zakładane wyniki, a także głos w sprawie wyboru nowego dyrektora sportowego. Betis już negocjuje z AntonioCordonem, który pracował z Pellegrinim w Villarreal. Celem jest czynienie z trenera i dyrektora zgranego tandemu, uniknięcie zaś takiej sytuacji, jaka istniała niedawno, gdy szkoleniowiec QuiqueSetien oraz szef pionu sportowego LorenzoSerraFerrer pozostawali skłóceni i ciągnęli wóz w dwie różne strony.
Jeśli Cordon nie zdoła rozwiązać kontraktu z reprezentacją Ekwadoru, fotel może zając MarioHudillos, z którym z kolei Pellegrini kooperował w Maladze. W grze o zatrudnienie znanego fachowca pozostaje także Fenerbahce Stambuł.