Paweł Nowak: wygrywa drużyna, która strzela bramki
Taką sentencję wygłosił pomocni k Lechici Paweł Nowak po przegranym w stolicy 0:1 spotkaniu z Polonią w pierwszej kolejce T-Mobile Ekstraklasy
– Polonia ma wiele indywidualności, zawodników bardzo dobrych. Jednak gra zespołowa jeszcze szwankuje. Przez 30 minut to my dyktowaliśmy warunki, stwarzaliśmy sytuacje. Ciężko mi jest oceniać czego nam zabrakło. Na pewno w naszych akcjach brakowało wykończenia. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że w pierwszej połowie Polonia też miała okazje – trafiała w słupek i poprzeczkę. Obie drużyny chciały utrzymywać się przy piłce, nadawać ton grze. Początkowo było dużo szarpaniny, nerwowości, ale druga połowa wyglądała już bardzo fajnie. W drugiej połowie nawet nie musieliśmy wychodzić z kontrami. Byliśmy wtedy zdecydowanie lepszą drużyną. Ale cóż zrobić – wygrywa drużyna, która strzeli bramki Nie zaprezentowaliśmy się gorzej od Polonii. To dobry prognostyk. Wiara, że dobrze przygotowaliśmy okres przygotowawczy i będziemy w tej lidze się liczyć – mówił pomocnik Lechii.
Duży wpływ na rezultat miała czerwona kartka dla Łukasza Surmy. Po niej gospodarze przejęli już inicjatywę zdecydowanie.- Jak się przez pięć sekund próbuje sfaulować zawodnika to może być jakaś reakcja. Łukasz rzeczywiście machnął tą ręką. Sam powiedział, że zrobił ruch. Wtedy jednak Polonia prowadziła 1:0 – stwierdził Nowak po meczu.
Mróz zaskoczy ligowców? Jest stanowisko Ekstraklasy
Wznowienie rozgrywek w Ekstraklasie po przerwie zimowej stanęło pod znakiem zapytania w obliczu nadciągających do Polski mrozów. Poznaliśmy stanowisko władz Ekstraklasy w tej sprawie.
Rocha żegna się z Zagłębiem. „Chciałem tutaj zostać”
Leonardo Rocha powrócił do Rakowa z wypożyczenia w Zagłębiu Lubin. Portugalczyk w emocjonalnym wpisie nie ukrywa, że chciał kontynuować karierę w ekipie Miedziowych.
Sensacyjny transfer Arki Gdynia? Piłkarz z bardzo bogatym doświadczeniem
Arka Gdynia dokonała już ruchy w zimowym okienku transferowym. Teraz jednak bieniaminek ligi chce powalczyć o piłkarza z bardzo bogatym doświadczeniem z Premier League i Ligue 1.
Andrias Edmundsson może odejść z Wisły Płock. Reprezentant Wysp Owczych wzbudził zainteresowanie klubu z Championship. Lider Ekstraklasy odrzuca kolejne oferty, a sam piłkarz naciska na transfer.