W piątkowy wieczór reprezentacja Polski rozpocznie swoje zmagania w ramach drugiej edycji Ligi Narodów. Pierwszym rywalem biało-czerwonych będą Holendrzy, z którymi całej historii mierzyliśmy się już piętnastokrotnie.
Holendrzy to niezwykle wymagający rywal (fot. Reuters)
Pierwsze starcie polsko-holenderskie datuje się na rok 1968, kiedy to meczu towarzyskim, który został rozegrany przy Łazienkowskiej padł bezbramkowy remis.
Rok później obie drużyny spotkały się raz jeszcze – tym razem w eliminacjach mistrzostw świata – i tym razem w Rotterdamie wygrali Pomarańczowi (1:0). Rewanż odbył się na Stadionie Śląskim i tam po trafieniach Andrzeja Jarosika oraz Włodzimierza Lubańskiego wygrali Polacy (2:1).
Łącznie biało-czerwoni pokonali Holendrów trzykrotnie, a najbardziej efektowne zwycięstwo udało się im odnieść 10 września 1975 roku. Po dwóch golach Andrzeja Szarmacha, a także bramkach Roberta Gadochy i Grzegorza Laty wygraliśmy aż (4:1).
Po raz ostatni Polska okazała się lepsza od ekipy Oranje w maju 1979 roku. Ponownie w Chorzowie zwyciężyliśmy (2:0), a do siatki rywali trafiali Zbigniew Boniek i Włodzimierz Mazur. Od tamtego czasu mierzyliśmy się z Holandią jeszcze osiem razy, ale w najlepszym razie remisowaliśmy.
Piątkowe starcie będzie z kolei pierwszym od czterech lat. W czerwcu 2016 roku zespół prowadzony przez Adama Nawałkę zagrał z Holandią w Gdańsku w meczu, który był sprawdzianem generalnym przez EURO 2016, na którym doszliśmy do ćwierćfinału, a na który Pomarańczowi w ogóle nie awansowali. Przegraliśmy (1:2), honorowego gola zdobył Artur Jędrzejczyk.
Ogólny bilans bezpośrednich spotkań jest niekorzystny dla naszej reprezentacji. Trzy razy górą w takich starciach byli polscy piłkarze, sześć meczów wygrali Holendrzy, a sześć kolejnych kończyło się remisami. Jeśli zaś chodzi o bilans bramkowy, to ten również przemawia na korzyść Oranje i wynosi 16 do 21.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.