Rozczarowujące wyniki Manchesteru United od początku sezonu sprawiły, że w lokalnych mediach rozgorzała dyskusja na temat przyszłości Ole Gunnara Solskjaera. Co więcej, już pojawiają się nazwiska fachowców, którzy mogliby zastąpić Norwega.
Ruszyła karuzela nazwisk. Ten Hag następcą Solskjaera? (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że Solskjaer zastąpił na Old Trafford Jose Mourinho i tuż po objęciu stanowiska zaczął odnosić zwycięstwo za zwycięstwem. Kiedy jednak zaproponowano mu stałą umowę, wtedy magia nowego menedżera pękła niczym bańka mydlana. Manchester nie grał już tak efektownie, coraz częściej zdarzały mu się wpadki i ostatecznie zakończył sezon poza TOP 4 i nie awansował do Ligi Mistrzów.
Po letnich wzmocnieniach miało być lepiej. Norweg wydał w końcu na nowych piłkarzy niemal 150 milionów funtów, ale jak się okazało, Czerwone Diabły nadal mają spory problem z ustabilizowaniem formy. W sześciu kolejkach Premier League drużyna odniosła zaledwie dwa zwycięstwa, dwa mecze zremisowała i doznała dwóch porażek.
Nic więc dziwnego, że na Wyspach coraz głośniej mówi się o tym, że na Old Trafford zaczęli się zastanawiać na planem B. Na liście życzeń Manchesteru United ma się obecnie znajdować trzech trenerów – jeden bezrobotny i dwóch, którzy mają już swoje kluby.
„Daily Star” donosi, że chodzi o takich fachowców jak Diego Simeone z Atletico Madryt, Erik ten Hag z Ajaksu Amsterdam, a także Laurent Blanc, którego łączono już z pracą na Old Trafford u schyłku kadencji Mourinho.
Na ten moment Solskjaer nie musi się jeszcze obawiać o bezpieczeństwo swojej posady, ale jeśli Czerwone Diabły nie wskoczą szybko na wyższy poziom, to temat zwolnienia norweskiego menedżera może wrócić z prędkością bumerangu. Niewykluczone, że dojdzie do niego jeszcze w tym roku.