Przejdź do treści
2026.07.24 Szczecin Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa sezon 2026/2027 Pogon Szczecin - Legia Warszawa N/z Oscar Garcia Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2026.07.24 Szczecin
Football Polish PKO BP Ekstraklasa season 2026/2027 
Pogon Szczecin - Legia Warszawa 
Oscar Garcia 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus

fot. Piotr Matusewicz / PressFocus

Polska Ekstraklasa

Oscar Garcia: Dzierżenie statusu ucznia Cruyffa to duża odpowiedzialność [WYWIAD]

Jak sam przyznaje, można nazwać go uczniem Boskiego Johana, u którego najpierw grał, a następnie pełnił funkcję jego asystenta. W szatni Barcelony spotkał całą plejadę gwiazd na czele z Ronaldo, Romario, Laudrupem czy Koemanem. To tylko wycinek życiorysu Oscara Garcii z Pogoni Szczecin – pod względem CV żaden trener w Ekstraklasie nie może się z nim równać.

Filip Trokielewicz

Jeden ze znanych hiszpańskich tytułów określił pana kiedyś mianem „samozwańczego ucznia Cruyffa”. Na ile by się pan pod tym podpisał?

Z pewnością można mnie tak nazwać – przyznaje Oscar Garcia. – W końcu to właśnie Johan Cruyff postawił na mnie w Barcelonie, a później u jego boku zbierałem też pierwsze trenerskie szlify, będąc jego asystentem w sztabie reprezentacji Katalonii. Pep Guardiola, z którym notabene dzieliłem szatnię, powiedział kiedyś, że Cruyff zbudował katedrę, a zadaniem kolejnych szkoleniowców Blaugrany jest ją utrzymać. Mimo że w Barcelonie pracowałem jedynie w akademii, dzierżenie statusu ucznia Cruyffa to duża odpowiedzialność.

Jaki jest więc najważniejszy element piłkarskiego rzemiosła, którego nauczył się pan od Johana Cruyffa?

Trudne pytanie, bo jest wiele takich rzeczy. Przede wszystkim pomógł mi lepiej zrozumieć piłkę nożną. Mam na myśli na przykład to, kiedy przyspieszyć, a kiedy zwolnić grę, albo jak ustawiać się, gdy masz piłkę i kiedy jej nie masz. Myślę, że najwięcej wyciągnąłem od Cruyffa właśnie, jeśli chodzi o kwestie taktyczne.

Byłby pan w tym samym miejscu, gdyby nie przyjazd z rodziną Cruyffów?

Myślę, że bez sensu tak gdybać. Natomiast bez wątpienia zarówno Johan, jak i jego syn Jordi odegrali kluczową rolę w mojej karierze. To właśnie Jordi, z którym zaprzyjaźniłem się, grając razem w Barcelonie, zaproponował mi pierwszą pracę w seniorskim futbolu. Z Maccabi Tel Awiw sięgnąłem po mistrzostwo Izraela, kończąc trwającą dekadę posuchę, a później ruszyłem w świat. Historia zatoczyła koło w marcu bieżącego roku, gdy, będąc trenerem rezerw Ajaksu Amsterdam, otrzymałem od Jordiego ofertę objęcia pierwszego zespołu. Podjąłem się tego wyzwania, ostatecznie zajęliśmy piąte miejsce, choć mierzyliśmy wyżej, i klub zdecydował o rozstaniu.

Holenderski futbol totalny czy barcelońska gra pozycyjna – do której z tych idei jest panu bliżej i dlaczego?

Ludzie mogą myśleć, że skoro wywodzę się z Barcelony, to będę chciał grać jak Blaugrana. Oczywiście pewne inspiracje można czerpać, ale generalnie nie tędy droga, bo nie posiadamy zawodników, których mają Katalończycy. I nigdy nie będziemy takowych mieć, bo realia, w jakich funkcjonują polskie kluby, dzielą lata świetlne od tych, w których działają największe światowe marki. Nie dysponujemy też akademią, w której dzieci od szóstego czy siódmego roku życia uczą się grać w jeden sposób. Kiedy przychodzą do pierwszego zespołu, nie trzeba ich już uczyć modelu gry czy sposobu poruszania się. Nie chodzi o to, że narzekam teraz na szkółkę Pogoni, ponieważ ona szkoli naprawdę dobrze i jest jedną z czołowych w Polsce. Mam na myśli bardziej to, że w ligach takich jak Ekstraklasa trzeba wykazywać się większą elastycznością taktyczną. Z biegiem czasu będę chciał wdrażać coraz więcej swoich pomysłów, natomiast muszę też brać pod uwagę, jakich piłkarzy mam do dyspozycji. Można snuć romantyczne wizje dotyczące tego, jak chcesz, aby twoja drużyna się prezentowała, lecz na koniec dnia liczą się rezultaty. Wiadomo – jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz.

Pogoń jest w tym sezonie jak na razie drużyną z najniższym średnim posiadaniem piłki. Trochę gryzie się to z hiszpańską myślą szkoleniową.

Jestem tutaj tylko od miesiąca. To będzie się zmieniało, ale potrzebuję czasu, aby zespół zaczął wyglądać tak, jak chciałbym, aby się prezentował. Na tym etapie uznałem, że musimy w pierwszych meczach zagrać trochę pod wynik, aby w dalszej części sezonu móc bardziej ryzykować. Jednym z celów, jakie przede mną postawiono, jest to, aby Pogoń zaczęła grać bardziej widowiskowo niż za kadencji mojego poprzednika.

A podoba się panu kierunek, w którym zmierza futbol? Coraz liczniejsze są sztaby szkoleniowe, coraz większa waga przywiązywana jest do detali oraz taktyki. Piłkarze mają realizować ściśle nakreślony plan, przez co, mam wrażenie, zaczynam powoli brakować w futbolu ludzi wyłamujących się ze schematów.

Chciałbym, żeby futbol zmierzał w kierunku zdobywania większej liczby bramek, żeby zespoły były odważniejsze. Ale czasami jest to trudne, gdyż trener najzwyczajniej w świecie nie ma czasu, żeby budować coś z myślą o przyszłości. Większość działaczy mówi: „Chcę projektu”, ale czasami ten projekt oznacza po prostu wygranie następnego meczu. Uważam, że w wielu przypadkach opowieści włodarzy na temat daleko idących wizji budowania klubu są mrzonką.

Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

Pytam o to, ponieważ jest wiele głosów mówiących, że futbol staje się coraz bardziej nudny i mniej interesujący, szczególnie dla młodych ludzi, którzy mają sporo rozmaitych możliwości, mnóstwo innych rzeczy do robienia, niż oglądanie meczu.

Słyszałem to już dawno temu, a ludzie nadal chodzą na mecze. Stadiony podczas mistrzostw świata były pełne. Mnóstwo ludzi ogląda futbol w telewizji. Rzecz jasna powinniśmy rozmawiać o tym, jak zwiększać zainteresowanie młodych ludzi piłką, natomiast nie uważam, aby futbol stał się bardziej nudny niż wcześniej. Dziś młodzi ludzie mają po prostu więcej możliwości na spędzenie wolnego czasu, ale na trybunach nadal dojrzeć można wielu nastolatków. Wydaje mi się, że nie ma powodu, aby bić na alarm, ale to tylko moje obserwacje. Nie zagłębiałem się w żadne statystyki związane z zainteresowaniem młodzieży piłką nożną, zatem mogę się mylić.

Dzielił pan szatnię z wieloma wielkimi nazwiskami, jak np. Ronaldo, Romario, Christo Stoiczkow, Michael Laudrup, Luis Figo, Luis Enrique, Pep Guardiola. Kto robił na panu wtedy największe wrażenie?

Jeśli mam wskazać jednego gracza, bez zawahania wybieram Ronaldo. Gdy do nas dołączył, był naprawdę młody, ale potrafił zrobić wszystko. Był bardzo silny, szybki, kapitalnie wyszkolony technicznie. Ale wszyscy, których pan wymienił, byli jednostkami wybitnymi. Romario był fantastyczny w polu karnym, Michael Laudrup miał niesamowitą wizję gry, potrafił wymyślić i wykonać nieszablonowe podania, o które wielu nie dałoby rady się pokusić. Ronald Koeman był prawdziwym liderem, bardzo dobrym w pierwszym etapie budowania akcji od tyłu. Christo Stoiczkow miał niesamowity charakter i był znakomitym strzelcem. Luis Figo był natomiast jednym z najlepszych zawodników na świecie w pojedynkach.

Dlaczego tak często w trenerskiej karierze zmieniał pan kluby?

Z różnych względów. Czasem czułem, że zrobiłem już w danym klubie wszystko, co miałem do zrobienia, i chciałem zmienić otoczenie. Zdarzało się również, że wspólnie z zarządem dochodziliśmy do wniosku, że mamy inne wizje budowania zespołu i lepiej byłoby się rozstać. Miałem też trudną sytuację rodzinną.

Chodzi, jak się domyślam, o pańską córkę?

W 2022 roku straciliśmy naszą córkę Marionę, która zmarła na raka. Było to doświadczenie, z którym musieliśmy się pogodzić, choć okazało się to niezwykle trudne. Razem z żoną staraliśmy się znaleźć w sobie siłę, przede wszystkim po to, by otoczyć opieką nasze dwie pozostałe córki. Wiedzieliśmy, że one również przeżywały tę tragedię i potrzebowały naszego wsparcia. Nie mogliśmy pozwolić, by żałoba całkowicie nas pochłonęła. Musieliśmy być silni dla naszych córek i pomóc im przejść przez ten trudny okres. Było to zdecydowanie najtrudniejsze doświadczenie, jakie spotkało nas w życiu. Żadne słowa nie były w stanie opisać bólu po stracie dziecka i nic nie mogło przygotować nas na taką sytuację. Mimo tego staraliśmy się krok po kroku iść dalej. Z biegiem lat nauczyliśmy się żyć z tą stratą – pamiętając o Marionie, ale jednocześnie skupiając się na naszych pozostałych córkach i ich przyszłości.

Kiedy po raz pierwszy usłyszał pan o zainteresowaniu Pogoni?

Przedstawiciele klubu nawiązali ze mną kontakt około rok temu. Rozmawialiśmy, ale wtedy nie był to odpowiedni moment ani dla nich, ani dla mnie, aby podjąć współpracę. Teraz wszystko potoczyło się znacznie szybciej, ponieważ znaliśmy się już wcześniej.

Jest pan zadowolony z transferów, których Pogoń dokonała tego lata?

Musimy poczekać do końca okna transferowego i wtedy zobaczymy, gdzie jesteśmy, których zawodników z listy życzeń udało nam się pozyskać i czy udało nam się przeprowadzić transfery, które od razu wniosą jakość.

Nadal oczekuje pan nowych zawodników?

To zależy również od tego, czy jacyś zawodnicy odejdą, czy nie. Oczywiście na niektórych pozycjach mamy trochę za mało zawodników, więc zobaczymy, co wydarzy się do końca okna transferowego.

Jaka będzie rola Kamila Grosickiego w pana zespole?

Kamil jest legendą tego klubu i reprezentacji Polski. Stara się jak najlepiej pomagać zespołowi, natomiast już nie w takim stopniu jak jeszcze kilka lat temu. Jest inteligentnym zawodnikiem i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że wraz z wiekiem trzeba brać pod uwagę więcej czynników niż wtedy, gdy ma się 20 lat. Z tego powodu staramy się odpowiednio gospodarować jego siłami.

Czy Grosik nadal ma wystarczającą jakość, żeby być ważną postacią zespołu?

On nigdy nie straci swojej jakości. Oczywiście wraz z wiekiem zmieniają się możliwości fizyczne. Ja również mam jakość, ale nie mam już takiej kondycji, żeby grać w piłkę, ponieważ mam 53 lata. Kamil natomiast wciąż jest w stanie prezentować dobry poziom i dawać zespołowi wiele na boisku.

Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

Jest jeszcze jeden zawodnik, o którego chciałbym zapytać – Musa Juwara. Kibice Pogoni mogli odnieść wrażenie, że jest on już jedną nogą poza klubem, a tymczasem niespodziewanie dał mu pan szansę.

Pierwszą rzeczą, którą zrobiłem po przyjeździe do klubu, kiedy dowiedziałem się, co działa się z nim w poprzednim sezonie, było zapytanie o jego sytuację. Chciałem wiedzieć, czy mogę z niego korzystać i czy mogę mu się przyjrzeć podczas okresu przygotowawczego. Wypadł na tyle dobrze, że na początku sezonu przebił się do wyjściowego składu i prezentuje się naprawdę dobrze. Nigdy nie skreślam kogoś na starcie i myślę, że Musa to docenia.

Jak ocenia pan rozwój Ekstraklasy?

Myślę, że w przyszłości Ekstraklasa może znaleźć się w europejskiej czołowej szóstce lub siódemce, jeśli nadal będzie rozwijała się w takim tempie jak obecnie. Widać, że są tutaj kluby, które inwestują duże pieniądze, żeby systematycznie podnosić poziom swoich kadr. W zeszłym roku Polska nie miała żadnego przedstawiciela w Lidze Europy, a w tym sezonie będzie miała dwóch. To pokazuje, Ekstraklasa zmierza w dobrym kierunku. Jeśli ten trend się utrzyma, za chwilę polskie ekipy pojawią się również w Lidze Mistrzów.

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 39/2026

Nr 39/2026

Polska Ekstraklasa

Media: Szok w klubie Ekstraklasy! Dyrektor sportowy zwolniony po trzech miesiącach

Łukasz Stupka prawdopodobnie nie jest już dyrektorem sportowym Wisły Płock. 36-latek pracował dla Nafciarzy od 13 lipca tego roku.

2026.09.13 Plock Pilka Nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2026/2027 Wisla Plock - Cracovia Krakow Nz Adam Radwanski gol bramka radosc Foto:Artur Kraszewski / PressFocus

2026.09.13 Plock football PKO BP Ekstraklasa  2025/2026 Wisla Plock - Cracovia Krakow Adam Radwanski goal Credit: Artur Kraszewski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Uraz napastnika Radomiaka. Przerwa nie będzie długa

Radomiak Radom poinformował o urazie Guilherme Luiza. Brazylijski napastnik doznał kontuzji nosa podczas jednego z ostatnich treningów po przypadkowym uderzeniu

2026.09.01 Kielce
Pilka nozna Puchar Polski Sezon 2026/2027
Korona II Kielce - Radomiak Radom
N/z gol bramka radosc Ronaldo Alfonso Lumungo
Foto Marta Badowska / PressFocus

2026.09.01 Kielce
Football Polish Cup 2026/2027
gol bramka radosc Ronaldo Alfonso Lumungo
Credit: Marta Badowska / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Jagiellonia chciała zatrzymać Masłowskiego. Bezprecedensowa oferta!

Łukasz Masłowski odszedł z Jagiellonii Białystok do Widzewa Łódź. Podlaski klub zabiegał by został w klubie, składając mu nietypową ofertę.

2026.05.23 Bialystok Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026 Mecz 34. kolejki rozgrywek Jagiellonia Bialystok (zolto-czerwone) - KGHM Zaglebie Lubin N/z Lukasz Maslowski dyrektor sportowy Jagiellonii Foto Michal Kosc / PressFocus 
2026.05.23 Bialystok Football Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026 Jagiellonia Bialystok - KGHM Zaglebie Lubin Credit Michal Kosc / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Walemark opuszcza zgrupowanie Szwecji! Choroba zatrzymała skrzydłowego

Patrik Walemark nie pomoże kolegom z reprezentacji w kolejnych dwóch spotkaniach Ligi Narodów. Szwed wraca do Poznania ze względu na infekcję.

Strawberry Arena SOLNA, SWEDEN - SEPTEMBER 25: Patrik Walemark of Sweden in the EUFA Nations League match between Sweden and Romania at Strawberry Arena on September 25, 2026 in Solna, Sweden.  (Peter Sonander/SPP) (Photo by Peter Sonander/SPP/Sipa USA)
2026.09.25 Solna
pilka nozna Liga Narodow UEFA
Szwecja - Rumunia
Foto SPP/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Wisła Kraków z mocnym komunikatem! Chodzi o mecz przeciwko Legii Warszawa

Biała Gwiazda z poważnym oświadczeniem! Dotyczy najbliższej potyczki ich drużyny z zespołem warszawskiej Legii.

2026.09.18 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2026/27
Wisla Krakow - Slask Wroclaw
N/z Jaroslaw Krolewski
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2026.09.18 Krakow
Football Polish top league , 2026/2027 season
Wisla Krakow - Slask Wroclaw
Jaroslaw Krolewski
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej