Starcie piątej kolejki Ligue 1 pomiędzy Monaco a Olympique Marsylia przyniosło podtrzymanie dwóch trendów. Jedni wciąż zawodzą. Drudzy nadal są niepokonani.
Niko Kovac nie może być zadowolony z postawy swoich podopiecznych. (fot. Reuters)
Faworytem starcia byli goście, którzy przystąpili do rywalizacji jako jeden z pięciu niepokonanych przedstawicieli francuskiej ekstraklasy. Z wcześniejszych trzech potyczek marsylczycy dwie wygrali, a jedną zremisowali.
Gospodarze zaczęli sezon od zwycięstwa, remisu i dwóch porażek.
Olympique Marsylia dobrze spisał się w roli faworyta. Liderem na boisku okazał się Bamba Dieng. Portugalczyk zaliczył dublet, trafiając w 37. i 60. minucie. Asysty zanotowali Luan Peres oraz Amine Harit.
Podopieczni Jorge Sampaoliego śrubują dobrą serię. Nadal są niepokonani i choć rozegrali dotąd cztery mecze (część stawki ma na koncie pięć), zajmują trzecie miejsce w tabeli. Monaco zawodzi i jest dopiero czternaste.
Arkadiusz Milik nie znalazł się w kadrze meczowej gości.
Jakub Moder doznał urazu na piątkowym treningu. 27-latek przejdzie szczegółowe badania. Na razie nie wiadomo, na ile poważne okażą się dolegliwości Polaka.
Nowak sprawdził się w ataku. Stara się też mówić po czesku [WIDEO]
Wiktor Nowak wystąpił na pozycji napastnika i strzelił gola z rzutu karnego w meczu ze Zbrojovką Brno, zbierając pozytywne recenzje od sztabu Slavii Praga. Asystent trenera, Milan Kerbr, pochwalił Polaka za jego występ, a nagranie opublikowane przez klub w mediach społecznościowych pokazuje, że 22-latek stara się również mówić po czesku.