Aż pięć goli padło w starciu Monaco z Olympique Lyon. Szala zwycięstwa przechyliła się na stronę gości.
Depay i Marcelo zdobyli po bramce. (fot. Reuters)
Stawka hitu 35. kolejki francuskiej ekstraklasy była bardzo wysoka. Gospodarze starali się o umocnienie się na trzecim miejscu w tabeli, znaczące przybliżenie się do zyskania szansy na powrót do Ligi Mistrzów i wywarcie presji na Paris Saint-Germain oraz Lille. Goście chcieli natomiast zmniejszyć stratę do drużyny z Księstwa.
Po pierwszej połowie powody do satysfakcji mieli piłkarze Monaco. Na telebimie z wynikiem widniało 1:0. Bramkę zdobył Kevin Volland, któremu podawał Wissam Ben Yedder.
Po przerwie do wyrównania doprowadził Memphis Depay. Goście nie wykorzystali jednak momentum. Wprost przeciwnie. Od 70. minuty musieli sobie radzić w dziesiątkę po tym, jak drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Maxence Caqueret.
Nie przeszkodziło im to jednak w objęciu prowadzenia. Na 1:2 trafił Marcelo.
Końcówka rywalizacji przyniosła zaś wymianę ciosów rodem z ringów bokserskich. Najpierw rzut karny wykorzystał Ben Yedder i wydawało się, że mecz zakończy się remisem. Potem do głosu znów doszło jednak Monaco, a konkretnie Mathis Cherki, i Lyon objął prowadzenie, którego nie oddał do ostatniego gwizdka arbitra. Dzięki temu zbliżył się do ekipy z Księstwa na dystans zaledwie jednego punktu!
Co za kwota! Pietuszewski na czele rankingu najdroższych nastolatków
Szwajcarskie obserwatorium piłkarskie (CIES Football Observatory) opublikowało ranking najdrożej wycenianych nastolatków, którzy występują poza pięcioma najmocniejszymi ligami świata. Na fotelu lidera tej klasyfikacji uplasował się Oskar Pietuszewski.
Kapitalny gol Messiego. Trafił bezpośrednio z rzutu wolnego [WIDEO]
Inter Miami musiał przełknąć w nocy z niedzieli na poniedziałek gorzką pigułkę w konfrontacji z Columbus Crew, przegrywając 1:2. Ozdobą spotkania było jednak cudowne trafienie Lionela Messiego.
Nowak zabrał głos po transferze do Slavii. Mówi o wrażeniach z ligi czeskiej
22-letni pomocnik dobrze odnalazł się w Slavii Praga. Teraz wypowiedział się o swoich odczuciach dotyczących ligi czeskiej. Pomocnik porównał ją z Ekstraklasą.
Tam chciałby trafić Puchacz. „Do spełnienia sportowych marzeń zostało mi jedno”
W rozmowie z TVP Sport Tymoteusz Puchacz wypowiedział się na temat powrotu do Europy. – Do Premier League poszedłbym do każdego klubu, nawet Coventry czy Hull – stwierdził piłkarz Sabah Baku.