Ole Gunnar Solskjaer ma o czym myśleć. Prowadzony przez niego Manchester United skompromitował się w środowy wieczór przegrywając na własnym boisku z Burnley (0:2), a norweski menedżer znalazł się na minusie, jeśli chodzi o statystykę swoich ligowych meczów ze sterami drużyny.
Liczby Solskjaera nie rzucają na kolana (fot. Reuters)
Żeby być bardziej precyzyjnym należy dodać, że chodzi o liczby, które Solskjaerowi i jego Czerwonym Diabłom udało się wykręcić od momentu, kiedy przestał on pełnić obowiązki tymczasowego trenera i został pełnoprawnym menedżerem. Licząc więc od marca ubiegłego roku, statystyki zespołu z Old Trafford po prostu nie rzucają na kolana.
Jak wyliczył serwis „Opta”, wraz z potwierdzeniem nominacji dla Solskjaera, prysł czar, który Norweg roztaczał od czasu swojego powrotu na Old Trafford i zastąpienia Jose Mourinho. Początkowo jego Manchester United wygrywał mecz za meczem, jednak przyszedł w końcu moment, kiedy coś się zacięło i jak się okazało, huśtawka formy stała się jednym ze znaków rozpoznawczych angielskiego giganta.
Od wspomnianego marca Czerwone Diabły wygrały w Premier League mniej spotkań (11) niż przegrały (12), czego najlepszym obrazem jest dopiero piąta pozycja w tabeli i strata aż trzydziestu punktów do prowadzącego Liverpoolu.
12 – Since Ole Gunnar Solskjær was made permanent manager in March, Manchester United have lost more Premier League games (12) than they have won (11). Nosedive. pic.twitter.com/GPaIthW5DU
Świetna asysta Matty’ego Casha! Aston Villa nie wykorzystała szansy [WIDEO]
Matty Cash asystował przy golu Emiliano Buendii w meczu Aston Villa – Tottenham. Finalnie klub Polaka przegrał jednak 1:2 i stracił okazję na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli Premier League.