O sporym szczęściu może mówić bramkarz Manchesteru United, Sergio Romero. Argentyńczyk uczestniczył w dość poważnie wyglądającym wypadku samochodowym, z którego ostatecznie wyszedł bez szwanku.
Sergio Romero miał poważny wypadek samochodowy (fot. Grzegorz Wajda)
Jak wynika z informacji angielskich mediów do zdarzenia doszło nieopodal ośrodka treningowego Manchesteru United. Jadący swoim Lamborghini Gallardo Romero całkowicie rozbił auto, jednak jemu samemu nic się nie stało i po interwencji lekarskiej pojechał na zajęcia swojego zespołu.
„The Mirror” donosi, że samochód Argentyńczyka to nie lada cacko, ponieważ jego rynkową wartość szacuje się na około 170 tysięcy funtów. To samo źródło podaje, że tylko dzięki spełnieniu przez auto wyśrubowanych norm bezpieczeństwa bramkarz Czerwonych Diabłów uniknął poważnych obrażeń.
33-letni Romero jest na Old Trafford rezerwowym. W tym sezonie wystąpił on na wszystkich frontach w dziewięciu meczach, w których udało mu się zachować siedem czystych kont.
Świetna asysta Matty’ego Casha! Aston Villa nie wykorzystała szansy [WIDEO]
Matty Cash asystował przy golu Emiliano Buendii w meczu Aston Villa – Tottenham. Finalnie klub Polaka przegrał jednak 1:2 i stracił okazję na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli Premier League.